`

Minister Pełczyńska o 4-dniowym tygodniu pracy: Czy ktoś to w ogóle skalkulował?

5 min. czytania
18.04.2025 07:50
Obserwuj nas na Google

Minister funduszy i polityki regionalnejKatarzyna Pełczyńska-Nałęcz (Polska 2050, Trzecia Droga) o 4-dniowym tygodniu pracy, czyli propozycji minister z Lewicy: - Czy ktoś to w ogóle gospodarczo skalkulował? - To nie jest stanowisko rządu - zaznacza Gość Radia ZET.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
fot. RadioZET

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz Gościem Radia ZET

4-dniowy tydzień pracy coraz bliżej? - Tego nie ma w umowie koalicyjnej. To nie jest stanowisko rządowe. Musimy patrzeć na politykę gospodarczą i to, co ludziom proponujemy, nie tylko pod kątem obietnic, żeby wszystko wszystkim obiecać, ale by to było odpowiedzialne, jeśli chodzi o rozwój Polski i dobrobyt – tak Gość Radia ZET Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz komentuje postulat minister Dziemianowicz-Bąk z Lewicy. Minister z Polski 2050 podkreśla, że mamy ogromny kryzys demograficzny, będzie coraz gorzej, jest „coraz mniej młodych ludzi, którzy muszą pracować na coraz więcej seniorów”. – I mówienie teraz, że ci pracujący mają pracować 4 dni - czy ktoś to w ogóle gospodarczo skalkulował? – pyta szefowa resortu funduszy i polityki regionalnej.

Polska 2050 będzie przeciw, jak projekt stanie na rządzie? – To ja poproszę o statystyki: co to znaczy, jeśli chodzi o wysokość emerytur, co to znaczy w wymiarze rozwoju PKB, konkurencyjności i siły polskiej gospodarki? – wylicza Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i dodaje: - Chcę zobaczyć odpowiedzialne statystyki, bo moim zdaniem będą bardzo niepokojące.

„Tyle wolnych dni, ile dusza zapragnie – no nie, na tym nie polega rozwój państwa”

- Czy Wielki Piątek powinien być dniem wolnym od pracy? – pyta Beata Lubecka.

- Nie – odpowiada wiceszefowa Polski 2050.

Podobnego zdania jest 65 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

Dlaczego nie? Minister tłumaczy, że „bez pracy nie ma kołaczy”. – Mamy w Polsce dużo, na tle UE, dni wolnych od pracy – zaznacza Gość Radia ZET. Zdaniem minister „tyle wolnych dni, ile dusza zapragnie – no nie, na tym nie polega rozwój państwa, kraju, gospodarki, dobrobytu”. - Nie da się – podkreśla minister Pełczyńska.

Pytana o deregulację, minister funduszy i polityki regionalnej odpowiada: - Ja widzę deregulację w moim odcinku, dot. funduszy europejskich i na tym odcinku sprawy idą do przodu. - Jest chyba ok. 20 rozwiązań zaproponowanych przez stronę społeczną, z których część jest bardzo słuszna – przyznaje Gość Radia ZET dodając, że „są tez propozycje, które w naszym przekonaniu nie powinny mieć miejsca, bo trzeba pilnować rzetelności wydatkowania pieniędzy”.

Pełczyńska o prezydencie: Popiera mowę nienawiści

Ustawa o mowie nienawiści w Trybunale Konstytucyjnym? – Mam głębokie niezrozumienie do tego, by wspierać mowę nienawiści. Jeśli ktoś odsyła ustawę, ona nie wchodzi w życie, to popiera mowę nienawiści. Trochę mnie nie interesuje, czym się kieruje – komentuje minister z Polski 2050. Gość Radia ZET przypomina, że mnóstwo „ludzkich tragedii, zwłaszcza nastoletnich zdarzyło się z tego powodu, że mamy dziś tyle mowy nienawiści w internecie, która jest bezkarna”.

Repolonizacja? Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zapowiada: Premier zaskoczył. Zwrócę się oficjalnie z prośbą o spotkanie. Przerozmawiajmy

- Pan premier zaskoczył, ponieważ ta sprawa nie była dyskutowana koalicyjnie. Proponuję spotkanie na Komitecie Ekonomicznym Rady Ministrów i będę się o to oficjalnie zwracać. To wymaga powiedzenia: co mamy na myśli? – zapowiada minister funduszy i polityki regionalnej, pytana w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o repolonizację gospodarki, zapowiadaną przez Donalda Tuska. - Nie było to przerozmawiane koalicyjnie. Przerozmawiajmy. Pytanie, jak to robić? Bo co do kierunku się zgadzamy – dodaje Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jej zdaniem to „strategiczna” dyskusja, która musi się odbyć. - Kierunek, który mówi „więcej polskiego kapitału, polskich inwestycji w polskiej gospodarce” jest słuszny. Pytanie, jak chcemy go realizować. To nie może oznaczać centralnie sterowanej gospodarki – zaznacza minister z Polski 2050.

„Po co państwo ma mieć hotele?”

Gość Radia ZET proponuje również: - Przyszedł moment, w którym trzeba zobaczyć, które ze spółek Skarbu Państwa są strategiczne i powinny być własnością państwa i wtedy to, że są strategiczne musi być częścią ich myślenia i polityki. Minister dodaje, że trzeba zobaczyć, „które SSP są generatorem stołków i może czas oddać rynkowi spółki, jak np. Holding Hotelarski”. - Po co państwo ma mieć hotele? – pyta polityk. - Z perspektywy mojego resortu i średniookresowej strategii rozwoju Polski, identyfikujemy, że fundamentalnym problemem jest polski kapitał prywatny. Powinien mieć większą rolę w Polsce. 0 w top 10, 27 w top 100. Polskie prywatne firmy powinny dostać dostęp do kapitału – mówi Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w rozmowie z Beatą Lubecką.

Wiceszefowa Polski 2050 przyznaje, że nie wpłaciła na komitet Hołowni. „Wkładam bardzo dużo czasu i zaangażowania”

- Płacę składki członkowskie. Inwestuję w partię bardzo, bardzo dużo. Na komitet [Szymona Hołowni – red.] jeszcze nie wpłaciłam – przyznaje Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”, dodając: - W kampanię wkładam bardzo dużo swojego czasu i zaangażowania. Wiceszefowa partii Hołowni wpłaci? – Wpłaci – zapewnia minister.

Pełczyńska: Post z profilu prywatnego ma 10 razy większe zasięgi. Średnio miesięcznie to było 1350 złotych

Pytana o promocję w mediach społecznościowych za państwowe pieniądze, minister funduszy i polityki regionalnej odpowiada: - Cel jest taki, żeby skutecznie dotrzeć do ludzi z informacją o projektach europejskich np. takich, że jest jedyna kawiarnia w Krakowie, w której pracują osoby z zespołem Downa. - Mam czarno na białym pokazane, że z profilu prywatnego post – nawet, który nie ma powiększonych zasięgów – ma 16 razy więcej interakcji, niż post z profilu instytucjonalnego, ma 10 razy większe zasięgi – tłumaczy Gość Radia ZET. Koszt? - Średnio miesięcznie to było 1350 złotych. Ani grosza z tego nie spływa [do kieszeni – red.]. Ministerstwo poszerza zasięgi danego postu, który jest kompletnie apolityczny, nie ma tam nic prywatnego i płaci Mecie. Ja zero – tłumaczy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

„Mam czyste sumienie. Nigdy nie latam biznesem”

Minister zapewnia jednocześnie: - Tak, mam czyste sumienie, jeśli chodzi o podejście do pieniędzy publicznych. – Ja np. nigdy nie latam biznesem. Jak widzę, że mam dopłacić 1000 złotych, to siadam w ekonomicznej klasie i korona mi z głowy nie spadnie – mówi minister Pełczyńska. Polityk dodaje również, że rozmawiała o sprawie z partyjnym szefem i ten nie ma uwag.

Minister o Oleśnicy: Z moją etyką to jest sprzeczne

- Czymś moralnie bardzo trudnym jest dla mnie do zrozumienia, żeby w 9. miesiącu ciąży dokonywać takich zabiegów. Z moją etyką to jest sprzeczne – mówi minister, pytana o sprawę z Oleśnicy. - Rozumiem, że jest w Polsce prawo, które pozwala na tego typu zabiegi, kiedy zagrożone jest życie kobiety w skrajnie dramatyczny sposób. Niech prokuratura się przyjrzy. Chyba to nie był taki przypadek. Moja etyka jest taka, że w 9.miesiącu jest dziecko – podkreśla Gość Radia ZET. Minister dodaje, że „cokolwiek się zdarzyło, to też trzeba rozumieć, że to podwójna tragedia rodziny, jeszcze to wszystko wyświetlone w mediach, jeszcze tanią aferą ubarwione przez pana Brauna”.

KPO - W tym momencie mamy ponad 670 tys. podpisanych umów. To pokazuje, ile jest beneficjentów. W tym roku zainwestujemy 90 mld złotych. Przyspieszenie jest ogromne, w pierwszych trzech miesiącach kilkadziesiąt miliardów zakontraktowaliśmy – mówi minister funduszy.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET