`

Prezes SN o rządzących: Zdarza się łamać prawo. Źle to się skończy dla obywateli

5 min. czytania
09.02.2025 18:45
Obserwuj nas na Google

Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska o działaniach rządzących: "trochę kabaret, ale nie jest wesoły". - Zdarza się łamać prawo. Źle to się skończy dla obywateli - ocenia Gość Radia ZET.

Małgorzata Manowska
fot. SN

Prezes SN w Gościu Radia ZET

Przesłuchanie ws. zamachu stanu w Polsce? - Tak [byłam przesłuchiwana – red.], przez pana prokuratora Michała Ostrowskiego. Nie miał prawa? Być może. Ja jestem takim samym obywatelem, jak każdy inny w tym kraju. Jako obywatel mam obowiązek złożyć zeznania w charakterze świadka i to zrobiłam – ujawnia w Radiu ZET Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska, dodając, że przesłuchanie to trwało ok. 1,5 godziny. Prezes SN dodaje, że zeznała „szczerą prawdę”. - Nie wiem, czy wolno mi ujawnić, co zeznałam, bo nie wiem, jaki będzie finał postepowania i afery dokumentowej, ale zeznawałam ogólnie na temat działań podejmowanych przez rząd, ministra sprawiedliwości w stosunku do SN i sądów powszechnych – tłumaczy Gość Radia ZET.

Prezes Manowska: Działania, które rozmontowują wymiar sprawiedliwości

Zamach stanu? Małgorzata Manowska ocenia, że obecnym rządzącym „na pewno zdarza się łamać prawo”. - Natomiast nie mnie oceniać, czy mamy do czynienia z zamachem stanu. Mamy od tego wiele tzw. mądrych, gadających głów, czasami naśmiewających się – komentuje w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Prezes SN alarmuje, że „mają miejsce różne działania albo zapowiedzi działań podejmowanych w stosunku do sędziów SN i sędziów sądów powszechnych, które rozmontowują wymiar sprawiedliwości i to skończy się źle dla obywateli”. Czym dokładnie? - Przewłoką postępowań, zagrożeniem dla pewności obrotu, w tym obrotu gospodarczego. Jeśli są zapowiedzi weryfikacji sędziów, niektórzy sędziowie ramię w ramię stają z ministrem sprawiedliwości i przedstawiają założenia przyszłych ustaw, które pozwalają wyrzucić ze służby 3 tys. lub 1,5 tys. sędziów, to niczego dobrego to nie wróży – wylicza Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego. Jej zdaniem „wystarczy, że obywatel, jak ma skład, wejdzie w Google, zobaczy wypowiedzi sędziego i w jego przekonaniu on już się może spodziewać wyroku określonej treści”.

Małgorzata Manowska: Początek zapaści w sądownictwie

- Czy władza i opozycja powinny się dogadać w sprawie sądów? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Oczywiście tak – ocenia prezes Sądu Najwyższego.

Podobnego zdania jest 75 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

Zdaniem Pierwszej Prezes SN żyjemy trochę w kabarecie, „ale to nie jest kabaret wesoły”, ponieważ „może mieć bardzo negatywne konsekwencje dla wymiaru sprawiedliwości, obywateli i funkcjonowania całego kraju”. Małgorzata Manowska dodaje, że obecnie w Polsce „mamy początek zapaści w sądownictwie”. - Dochodzi do segregacji sędziów, którzy umieszczani są w specjalnych strefach, wydziałach. Jest to w pewnym sensie manipulowanie składami. Robimy segregację – sędziowie lepsi i gorsi – mówi Gość Radia ZET.

„Minister Bodnar nie ma prawa sterować wymiarem sprawiedliwości”

Nielegalna Krajowa Rada Sądownictwa, jak mówi minister sprawiedliwości? - Pan minister Bodnar ma prawo mieć swoje zdanie, nie ma natomiast prawa sterować wymiarem sprawiedliwości za pomocą własnych rozporządzeń i bezprawnymi działaniami, które omijają ustawę i rozwiązanie prawdziwe – zaznacza prezes SN.

„To Izba Kontroli będzie orzekać ws. ważności wyborów”

Pytana o to, kto powinien orzekać o ważności wyborów, Małgorzata Manowska nie ma wątpliwości, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. - Jest proste uzasadnienie, którego wielu nie chce dostrzec – art. 6 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności stanowi, że ETPCZ może orzekać w sprawach cywilnych i karnych, nie dotyczy to kwestii wyborów – wyjaśnia prezes Sądu Najwyższego zaznaczając, że sam TSUE i ETPCZ niejednokrotnie stwierdziły, że wyborami się nie zajmują. - Zapewniam, że Izba Kontroli istnieje i ma się dobrze i to Izba Kontroli będzie orzekać ws. ważności wyborów, zgodnie z obowiązującą ustawą. Każda próba manipulacji i szukania narzędzi obejścia tej ustawy, prowadzi do chaosu i skutków negatywnych dla obywateli – mówi Małgorzata Manowska.

Dopytywana o tzw. ustawę incydentalną, że o ważności wyborów będzie decydowało 15 najstarszych stażem sędziów SN, prezes Sądu Najwyższego komentuje: - Czyli sędziów, których imiennie posłowie mogą sobie wybrać, bo wiedzą, kto to jest. Jej zdaniem to jest „niebywałe”. - Patrząc histerycznie i ostrożnie, jak patrzą politycy na Izbę Kontroli, to wśród 15 sędziów są ci, którzy swojego czasu byli w PZPR – dodaje w Radiu ZET Małgorzata Manowska.

Prezes SN wprost o Jarosławie Kaczyńskim i Donaldzie Tusku: Powinni się usunąć w cień. Na troszkę przynajmniej odejść, wyciszyć się

Spór w Polsce? - Może przywódcy obu największych ugrupowań politycznych powinni się trochę wyciszyć, usunąć w cień i puścić przodem swoich doradców, pełnomocników, którzy mają otwarty umysł, nie są napędzani nienawiścią i będą w stanie się dogadać – proponuje Małgorzata Manowska, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Zdaniem prezes Sądu Najwyższego „jedna i druga strona powinna się cofnąć”. - Rozmów nie powinni prowadzić i decyzji nie powinni podejmować przywódcy ugrupowań partyjnych – zaznacza prezes Manowska. Donald Tusk i Jarosław Kaczyński muszą odejść? - Tak, przynajmniej na troszkę, wyciszyć się – uważa Gość Radia ZET. Zdaniem Pierwszej Prezes SN „to, że nie ma pola porozumienia jest w pewnym stopniu wynikiem również wzajemnej nienawiści”.

Małgorzata Manowska „życzliwie apeluje” do ministra finansów: Proszę wziąć na klatę

- Mam apel, naprawdę życzliwy – panie ministrze, jak nie wie pan, co zrobić, proszę zastosować ustawę i wziąć na klatę jako minister finansów to, że w tej służbie zdarzają się różne dylematy, ja je również mam – odpowiada prezes SN, pytana o pieniądze dla PiS. - Naprawdę współczuję panu ministrowi Domańskiemu. Nie będę wskazywać konkretnej decyzji. Powinien zastosować ustawę. Dziwię się, że szuka wsparcia mentalnego – dodaje Gość Radia ZET i podkreśla: - Ja nie płaczę nad tym, co mam zrobić. Minister Domański płacze? - Trochę tak, trochę to jest takie popłakiwanie – komentuje prezes SN. Jej zdaniem „po orzeczeniu Izby Kontroli pieniądze powinny zostać wypłacone”.

Prezes Sądu Najwyższego proponuje: Spłaszczenie systemu na wzór francuski

- Ciekawe rozwiązanie niektórych problemów w wymiarze sprawiedliwości nadesłali sędziowie z Nysy – przysłali do mnie projekt rozwiązań, które są bliskie mojemu sercu od dawna, by wreszcie spłaszczyć strukturę sądownictwa, na wzór francuski – mówi Małgorzata Manowska. Chodzi o spłaszczenie systemu. - Np. zlikwidować sądy rejonowe, zostawić sądy okręgowe, apelacyjne i sędziowie powinni przechodzić do kolejnych stopni wtajemniczenia, nabywania doświadczenia i sądzić coraz poważniejsze sprawy – proponuje prezes Sądu Najwyższego. Jej zdaniem będzie „pozytywny efekt takiej prawdziwej reformy wymiaru sprawiedliwości – przestanie się grzebać w życiorysach sędziów co chwila, kiedy sędzia chce awansować”. - Powinien być sędzia RP i przechodzić do kolejnych stopni – ocenia prezes Manowska.

„To pójdę siedzieć. Tylko nie zabierajcie mi książek!”

Zawiadomienia do prokuratury na prezes SN – więzienie? – To pójdę siedzieć. Tylko nie zabierajcie mi książek! – odpowiada Małgorzata Manowska. Prezes SN dodaje również: - Ja się generalnie niewielu rzeczy boję, boję się, żebym nikogo nie skrzywdziła, nikt przeze mnie nie płakał.

Manowska: To Izba Kontroli zdecyduje no chyba, że zostaniemy najechani

Prezes SN podkreśla, że to Izba Kontroli zdecyduje o ważności wyborów prezydenckich. - Polityk, który nie uzna takiego werdyktu wykaże się bardzo dużą nieodpowiedzialnością i będzie działał przeciwko polskiej racji stanu – przestrzega prezes Sądu Najwyższego. - Ja mam ustawę i sędziowie Izby Kontroli będą orzekać ws. ważności wyborów, no chyba, że SN zostanie najechany. Jak w czasach szlachty, że zostaniemy odsunięci siłą – mówi Gość Radia ZET.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET