Sławomir Mentzen: Protest rolników to pomysł Tuska. Aborcja? I tak nic się nie zmieni

7 min. czytania
06.03.2024 08:00
Obserwuj nas na Google

- Czy Polska powinna wycofać się z Zielonego Ładu? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Tak – odpowiada Gość Radia ZET Sławomir Mentzen.

Sławomir Mentzen
fot. RadioZET

Gość Radia ZET - Sławomir Mentzen

- Mam nadzieję, że jest na to szansa. W całej Europie jest coraz więcej protestów przeciwko Zielonemu Ładowi. Protestują wszyscy, a to dopiero pierwszy krok  - mówi jeden z liderów Konfederacji. Zdaniem posła, jeśli jest cel, by do 2050 być neutralnym klimatycznie, a do 2040 obniżyć emisję CO2 o 90 proc., to trzeba będzie po drodze zabić przemysł, rolnictwo, zwiększyć koszty życia, remontować domy i mieszkania”. - Nie stać nas na to – podkreśla Mentzen.

Najazd rolników na Warszawę? - To pomysł Tuska – uważa Gość Radia ZET. Jego zdaniem, skoro premier „wygonił” rolników z granicy, wpisując ją na listę infrastruktury krytycznej, to przyjechali blokować Warszawę. - Lepiej, żeby blokowali Sejm, KPRM, przeszkadzali politykom, którzy są odpowiedzialni za to, że próbuje się w Polsce zabić rolnictwo – ocenia poseł Konfederacji. Sławomir Mentzen podkreśla, że rolnicy protestują w interesie wszystkich Polaków. - Żywność będzie tańsza, jeśli będzie można ją produkować na miejscu bez wszystkich norm i regulacji [unijnych – red.]. W poprzednich latach mieliśmy walkę z wirusem, która spowodowała przerwanie dostaw, pamiętamy, co się działo z materiałami medycznymi, potem wojna. Nie możemy być zdani na to, że będziemy mieli co jeść tylko wtedy, jeśli dopłynie jakiś statek z Argentyny albo przyjdą transporty żywności z Ukrainy – analizuje Gość Radia ZET.

Dlaczego rząd nie wprowadza całkowitego embarga na produkty z Ukrainy? - Ponieważ byłoby to wbrew interesom niemieckim. Agroholdingi na Ukrainie są rejestrowane w rajach podatkowych, ale to kapitał niemiecki. To w interesie Niemiec, by ta żywność wjeżdżała do UE – odpowiada polityk. Jego zdaniem konkurencja jest nieuczciwa, handel jest nieuczciwy i trzeba go jak najszybciej zatrzymać. - Sam Donald Tusk jeszcze we wrześniu mówił, że jakiś syf wjeżdża z Ukrainy do Polski i trzeba to powstrzymać. Chciałbym, żeby wywiązał się z obietnic – komentuje Mentzen. Zaznacza, że „Ukraina często zamykała granice, wprowadzała embargo na polskie produkty, więc to jest bardzo twardy gracz i należy grać z nim równie twardo”.

Polityk Konfederacji o aborcji: Wyborcy Hołowni popierają aborcję, a Hołownia nie popiera. Próbuje ich oszukać

Pytany o odłożenie sprawy aborcji na „po wyborach”, Sławomir Mentzen odpowiada: - Nie widzimy sensu, by teraz debatować nad ustawami, które są tylko po to, by wzbudzić zainteresowanie medialne, nie wpływają na gospodarkę, które i tak nie zostaną uchwalone, bo nie podpisze ich prezydent i w sumie są nawet niezgodne z konstytucją. Jego zdaniem jest to tylko zasłona medialna i próba pokazania przez Lewicę, że istnieją i coś robią. Gość Radia ZET zaznacza również, że marszałek Sejmu „mrozi niewygodne dla siebie ustawy plus bardzo szybko wpuszcza ustawy wygodne dla rządu”. - Hołownia próbuje oszukać swoich wyborców. Wyborcy Hołowni popierają aborcję, a Hołownia nie popiera. Więc chce, żeby to się wydało po wyborach samorządowych, a nie przed – uważa poseł Konfederacji. Z kolei Lewica, zdaniem Mentzena „ma problem, bo nie wie, jak wytłumaczyć wyborcom, co ona robi w tej koalicji, na co ma wpływ i co osiągnęła, dlatego próbuje przeciągnąć to przed wybory”. - Tu nikomu nie chodzi o to, by aborcja była szybciej czy później dostępna, tylko chodzi o wynik wyborów samorządowych – uważa gość Bogdana Rymanowskiego. Zdaniem posła i tak „żadne istotne zmiany nie wejdą w życie, bo nie ma większości, nie ma zgody prezydenta, nie ma warunków konstytucyjnych”. - Każdy wiedział, że nic się w tej sprawie nie zmieni – mówi Sławomir Mentzen.

Trump lepszy dla Polski, niż Biden

- Żadnych dopłat do mieszkań? – pyta prowadzący.

- Tak – uważa polityk.

- Trump lepszy dla Polski, niż Biden? – pyta Rymanowski.

- Tak – ocenia Mentzen.

- W Konfederacji jest za dużo wariatów? – pyta gospodarz programu.

- (Śmiech) Uchylę się od odpowiedzi. Musiałbym się potem długo tłumaczyć, więc wolę się uchylić. Pytanie niejednoznaczne – komentuje jeden z liderów Konfederacji.

Sławomir Mentzen: Uchwałą to sobie można wezwać lasy w Amazonii, żeby szybciej rosły. Boję się, że wejdą zbiry do TK

Uchwała ws. Trybunału Konstytucyjnego? - Została wrzucona z dnia na dzień. Krzysztof Bosak na prezydium Sejmu słusznie podniósł, że warto byłoby wiedzieć, kto jest autorem. Żaden prawnik się nie podpisuje – mówi poseł Konfederacji, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Sławomirowi Mentzenowi ciężko sobie wyobrazić, by Konfederacja poparła taką uchwałę, o nieznanych skutkach. - Nie uważam, by tak ciężkie rzeczy, jak TK należało zmieniać uchwałą. Boję się, że zaraz jakieś zbiry wejdą do TK i wyciągną stamtąd sędziów. Nie chciałbym brać w tym udziału – podkreśla gość Bogdana Rymanowskiego. Jego zdaniem „uchwałą to sobie można wezwać lasy w Amazonii, żeby szybciej rosły, a nie unieważniać wybór sędziów TK, unieważniać wyroki TK, niszczyć prokuraturę czy przejmować spółkę jaką jest TVP”.

Mentzen o Lewicy: Ci wariaci zapowiedzieli 300 tys. mieszkań w 5 lat, nie wiedząc, że proces inwestycyjny trwa 4 lata

Dopytywany o dopłaty do mieszkań, Sławomir Mentzen ocenia, że to wyłącznie stymulowanie popytu. - Od tego nie robi się więcej mieszkań, tylko są droższe. W interesie wszystkich jest to, by mieszkań było jak najwięcej, a nie to, żeby były jak najdroższe – podkreśla Gość Radia ZET. Pomysł Lewicy? - Lewica nie potrafi budować mieszkań, nie ma zielonego pojęcia, jak to się robi. Ci wariaci zapowiedzieli, że w 5 lat zbudują 300 tys. mieszkań nie wiedząc, że proces inwestycyjny trwa 4 lata, więc teraz musieliby zacząć budowę, gdzie wszystkie prywatne firmy budują dwieście kilkadziesiąt tys. mieszkań – tłumaczy polityk. Jego zdaniem należy ułatwić proces inwestycyjny. - Ceny rosną, ponieważ politycy wprowadzają programy, które zwiększają ceny od strony popytowej przez wszystkie dopłaty oraz od strony podażowej ograniczają budowę mieszkań przez kolejne regulacje – komentuje Mentzen.

Poseł mocno o prezydencie USA: Dziadek z demencją. Wolę twardego gracza, biznesmena Trumpa

Sławomir Mentzen ocenia, że dla Polski lepszym prezydentem byłby Donald Trump, niż Joe Biden. - Za rządów Trumpa nie wybuchła żadna wojna. Gdy rządzi Biden – wybuchła już niejedna od razu. Trump próbuje zmusić państwa NATO, by wydawały ponad 2 proc. PKB na wojsko i mówi prosto: jeśli chcecie, żebyśmy wam pomogli w czasie wojny, to najpierw sami sobie pomóżcie, kupcie sobie uzbrojenie i czołgi. Dlaczego on ma wydawać swoje pieniądze na ich bezpieczeństwo? – tłumaczy Gość Radia ZET. Jego zdaniem to, co robi Trump jest w interesie Polski. - Biden jest słabym prezydentem, który nie pamięta, gdzie jest, nie wie, z kim ostatnio rozmawiał, przypomina sobie postacie sprzed kilkunastu lat, facet ma demencję i nie wie, co się dookoła dzieje – uważa poseł Konfederacji i dodaje: - Wolałbym, żeby największe mocarstwo na świecie było rządzone przez twardego gracza, biznesmena Trumpa, a nie przez dziadka z demencją Bidena.

Sławomir Mentzen przyznaje: Chciałem zniszczyć PiS. Knujemy z Januszem Kowalskim, w jaki sposób sprawić, żebym został prezydentem

- Przyznaję się, że chciałem zniszczyć PiS. Niestety nie wyszło. Wynik wyborów nie był taki, jakiego oczekiwałem – mówi poseł Konfederacji, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Polityk dodaje, że w jego strategicznym interesie jest jak najsilniejsza Konfederacja, a niekoniecznie PiS.

Pytany o Janusza Kowalskiego z Suwerennej Polski, który uważa, że PiS powinno bardziej stawiać na Mentzena, niż Bosaka, Sławomir Mentzen odpowiada: - Mam nadzieję, że nie jest to pocałunek śmierci. Poseł Konfederacji dodaje również: - Rzeczywiście dosiadł się do mnie [w Sejmie – red.] i w jakiś sposób go zauroczyłem chyba. - Razem knujemy, w jaki sposób sprawić, żebym był przyszłym prezydentem – przyznaje Gość Radia ZET. Jego zdaniem, to „najlepsze rozwiązanie dla całej Polski”. - Gdybym uważał, że nie jestem lepszym rozwiązaniem od Krzysztofa Bosaka, to bym nie startował – komentuje polityk.

„Mieliśmy bardzo zaawansowane rozmowy, żeby startować z Trzecią Drogą”

Sławomir Mentzen zdradza również w Radiu ZET: - W Szczecinie mieliśmy bardzo zaawansowane rozmowy, żeby startować z Trzecią Drogą.

Pytany o Artura Dziambora, Sławomir Mentzen odpowiada, że dla wielu ludzi to, co zrobił było wielkim zawodem. - Dla mnie trochę mniejszym, bo znałem go trochę lepiej. Jego zachowanie mocno mnie nie dziwi – dodaje. Zdaniem posła Konfederacji, zachowanie byłego kolegi to „olbrzymia hipokryzja”. - Istnieją jego wypowiedzi, jak to PiS źle robi, bo zatrudnia swoich ludzi w Stoczni Gdyńskiej, po czym sam zatrudnia się z Porcie Gdańskim, opanowanych przez ludzi z Trzeciej Drogi, z których list startował. Politycy nie powinni takich rzeczy robić. Zwłaszcza ci, którzy mówią o prywatyzacji SSP – mówi Gość Radia ZET.

„Nie zapłacę ani złotówki podatku”

- Nie sprzedaję swojej kancelarii prawnej, sprzedaję akcję na giełdzie. To było zawsze moje marzenie. To jest jak w grze biznesowej – kolejny, duży etap. Wejście na giełdę zawsze jest sukcesem, zrobienie jej spółką publiczną również. To zwiększa transparentność – opisuje poseł. - Wierzę, że będę miał więcej klientów. Pomysł, żeby zająć się ofertą publiczną wpadł mi do głowy na przełomie października i listopada. Cena między 32, a 36 złotych, dziś rozpoczyna się oferta publiczna dla transzy dużych inwestorów, za 1,5 dla małych inwestorów – tłumaczy. - Sprzedam od 15 do 35 proc. akcji. Piękna sprawa, bo planuję sprzedać akcje za +- 10 mln złotych i nie zapłacę od tego ani złotówki podatku. Jestem z tego powodu szczęśliwy – mówi Gość Radia ZET.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET