Zamknij

Szef MEiN o „lex Czarnek 3.0”: To konieczność, w formie obywatelskiego projektu

29.12.2022 06:00

- Prezydent zawetował ustawę, choć wcześniej mówił co innego. Wziął inne okoliczności pod uwagę. Spotkanie mieliśmy 8 dni przed wetem. Zmienił zdanie na przestrzeni 8 dni – przyznaje w Radiu ZET Przemysław Czarnek, pytany o „lex Czarnek 2.0”.

Przemysław Czarnek
fot. Facebook

- Mówił panu: Panie ministrze, podpisuję ustawę? – dopytuje prowadzący.

Tak – zdradza Gość Radia ZET.

- Powiedział, że mu się podoba? – pyta Bogdan Rymanowski.

Tak – zapewnia minister edukacji i nauki.

- Powiedział, że została znakomicie przepracowana z jego ministrami, że wszystko, co chciał zostało uwzględnione i dlatego jest zadowolony z tego typu prac. Ja też wyraziłem wielkie zadowolenie – ujawnia Przemysław Czarnek.

- Prezydent powiedział panu: Niech się pan nie martwi, ja podpiszę tę ustawę? – dopytuje gospodarz programu.

- Dokładnie tak. Żadnych [zarzutów i obiekcji – red.]. Sam zaprosił mnie na spotkanie, tym większe było moje zdziwienie później – komentuje minister.

Przemysław Czarnek przyznaje, że jest rozczarowany decyzją Andrzeja Dudy. – Szkoda. Żałuję, że posłowie stanęli na wysokości zadania, ministrowie z Kancelarii Prezydenta też, a pan prezydent skorzystał z takiego uprawnienia – mówi szef MEiN.

Kolejna odsłona „lex Czarnek”? „To konieczność”

Czy będzie „lex Czarnek 3.0.”? - Zaraz po wecie dyskusje były gorące i mnóstwo posłów PiS, zwłaszcza z komisji edukacji mówiło, że to konieczność. Też uważam, że to konieczność. Trzeba spowodować transparentność działania organizacji pozarządowych w szkołach – uważa minister edukacji i nauki i zapowiada: - Słyszałem, że wiele osób zbiera podpisy pod obywatelskim projektem ustawy w tej sprawie. Jego zdaniem „to byłoby lepszym rozwiązaniem”.

„Mamy do czynienia z lewackimi organizacjami pozarządowymi, które wchodzą do centrów wielkich miast”

- Słyszałem od rodziców i to mnóstwa rodziców, wyborców PiS, również wyborców pana prezydenta, którzy mówią, że nie życzą sobie, żeby ich dzieci musiały chodzić na zajęcia, na których wkłada się świństwo do głowy – mówi Przemysław Czarnek. Minister dodaje także, że „nigdy nie uzyskamy takiej ustawy, która byłaby popierana również przez posłów skrajnej lewicy, środowisko lewackie, takie, które robi niepokój w szkołach, zwłaszcza w wielkich miastach”. - Dziś nie mamy do czynienia z organizacjami pozarządowymi katolickimi, które wchodzą do centrów wielkich miast i chcą uczyć, bez zapoznawania z treścią rodziców.

Mamy do czynienia z lewackimi organizacjami pozarządowymi, które wchodzą do centrów wielkich miast i chcą uczyć bez zapoznawania z treściami rodziców – ocenia Gość Radia ZET.

„Jeśli będzie konieczność, to i z konfederacją, i z PSL warto rozmawiać o koalicji”

- Bardziej zależy mi na opinii arcybiskupa Jędraszewskiego, niż prezydenta Dudy? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Nie – odpowiada Przemysław Czarnek.

- Nie mogę zrozumieć, dlaczego pierwsza dama wciąż rzuca mi kłody pod nogi? – pyta prowadzący.

- Nie mam takiego myślenia. Nie – komentuje minister edukacji.

- W szkole powinno być więcej lekcji religii, niż biologii? – pyta gospodarz programu.

- Nie (śmiech) – ocenia Gość Radia ZET.

- PiS przegra wybory z kretesem, więc muszę powoli zacząć się pakować? – pyta Rymanowski.

- Nie. PiS wygra bez wątpienia. Są ku temu wszelkie przesłanki. To nie jest kwestia pewności siebie, tylko kalkulacji. Choć przewaga medialna po stronie opozycji – uważa Czarnek.

- Nie miałbym nic przeciwko, by po wyborach zrobić koalicję PiS-Konfederacja? – pyta dziennikarz.

- Jeśli będzie konieczność, to i z konfederacją, i z PSL warto rozmawiać o koalicji – mówi polityk PiS.

Przemysław Czarnek o ochronie SOP dla szefa PO: Absolutnie właściwa. Apeluję do wszystkich o uspokojenie emocji. To polityka, a nie miejsce do hejtowania

- Decyzję podejmował pan minister Kamiński, który jest bardzo wytrawnym politykiem i bardzo rozważnym ministrem. Skoro uznał, że argumenty podawane przez Donalda Tuska przemawiają za przyznaniem ochrony, to na pewno jest to decyzja właściwa. Jeśli są pogróżki – ochrona SOP jest absolutnie właściwa – tak Gość Radia ZET Przemysław Czarnek komentuje przyznanie ochrony SOP szefowi Platformy Obywatelskiej. - Nie dziwię się temu, co się stało i nie dziwię się argumentacji Donalda Tuska. Ja też mam ochronę od września poprzedniego roku i wiem, że pogróżek i realnych gróźb karalnych, łącznie z najgorszymi, było mnóstwo – przyznaje minister edukacji i nauki w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. - Rozumiem, że pan Donald Tusk miał groźby, które uzasadniają przyznanie SOP i uważam tę decyzję za absolutnie słuszną – podkreśla szef MEiN. Dodaje, że wystarczy jeden skuteczny szaleniec, który może zrobić ogromną krzywdę, zwłaszcza w sytuacji, kiedy lider PO występuje na wiecach czy spotkaniach. Pytany przez prowadzącego o to, czy PiS i PO nie powinni uderzyć się w piersi i wezwać swoich sympatyków do tego, by nie nienawidzili przeciwników, Gość Radia ZET odpowiada: - Oczywiście, że tak. Wszyscy powinniśmy to robić. - Apeluję do wszystkich o uspokojenie emocji. To polityka, a nie miejsce do hejtowania – mówi Przemysław Czarnek.

Minister edukacji zapowiada w Radiu ZET zwolnienia nauczycieli: 100 tys. osób, w perspektywie 2-3 lat

- Jeszcze nie w przyszłym roku zwolnienia nauczycieli, ale w perspektywie 2-3 lat na 100 proc. tak. Zwłaszcza w szkołach średnich. Wiedzą to dyrektorzy liceów. Choćby takich, jak w Prudniku, którzy nie zatrudniają dodatkowo nauczycieli, wolą dać nadgodziny – zapowiada Przemysław Czarnek w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Dlaczego? - Wchodzi potężny niż demograficzny, zwłaszcza do szkół średnich i to będzie powodowało, że nauczycieli będzie tam za dużo. Trzeba przygotować rozwiązania, które pozwoliłyby na odejście na emeryturę – wyjaśnia minister edukacji i nauki. W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim precyzuje, że zwolnionych będzie ok. 100 tys. nauczycieli, w perspektywie 2-3 lat. - W 2023 roku jeszcze nikogo, ale w 2024 roku część – zapowiada szef MEiN. Dopytywany o to, kto powinien się najbardziej obawiać zwolnienia, czy chodzi o konkretne specjalizacje, Czarnek odpowiada, że „wszyscy nauczyciele”. - Mniej przychodzi dzieci, to jest mniej WF-u, biologii, chemii, polskiego, fizyki – wylicza minister.

Pytany o rozmowy ze związkowcami, Przemysław Czarnek odpowiada, że są one ostatnio „bardzo częste” i zapowiada, że nie zamierza zaprzestać. Miłości tam nie ma? - Ja nie jestem od tego, żeby być miłowany, nie jestem też od tego, żeby być lubiany. Ja nie jestem zupą pomidorową, żeby mnie ktoś lubił czy nie lubił. Jestem ministrem edukacji, rozmawiam na argumenty – komentuje Gość Radia ZET.

Minister edukacji i nauki zapowiada również powrót do wcześniejszej emerytury zawodowej dla nauczycieli. – Rozwiązanie absolutnie musi wrócić na tapet. Musimy wrócić do tego rozwiązania, by dać możliwość przejścia na emeryturę w perspektywie 2-3 lat wszystkim, którzy będą mieli wcześniejsze uprawnienia emerytalne – mówi gość Bogdana Rymanowskiego. Dodaje, że już w styczniu zaczną się rozmowy na ten temat, „by być może jeszcze w pierwszym półroczu 2023 roku stosowną ustawę uchwalić, z jakąś perspektywą wejścia w życie”.

Przemysław Czarnek: Nie ma mowy o zmianie ministra sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro będzie ministrem co najmniej jeszcze 4,5 roku

- Nie ma żadnej mowy o zmianie ministra sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy. Jestem przekonany, że Zbigniew Ziobro jest najlepszym ministrem sprawiedliwości od czasów Lecha Kaczyńskiego i będzie ministrem do czasu, kiedy Zjednoczona Prawica będzie rządzić. A to będzie co najmniej jeszcze 4,5 roku – mówi Przemysław Czarnek w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Minister podkreśla, że „nikt się nie będzie rozstawać”. Ziobryści będą wycięci z list PiS? - Absolutnie nie! To integralna część Zjednoczonej Prawicy – komentuje gość Bogdana Rymanowskiego. Dopytywany, czy będzie ich bronił, Czarnek zapowiada: - Oczywiście, że tak.

Przemysław Czarnek przyznaje, że jest w „sporze merytorycznym” jako konstytucjonalista, jeśli chodzi o nową ustawę o Sądzie Najwyższym. - Mam swoje zdanie – w wielu miejscach jest niekonstytucyjna, m.in. w sprawie testowania sędziów, również w kwestii przeniesienia odpowiedzialności sędziów do NSA – wylicza Gość Radia ZET. Dodaje jednak, że gdyby ustawa przyszła do Sejmu w takiej wersji, to mimo wszystko poparłby ją. - W konkretnych sytuacjach musimy poświęcić wartość, jaką jest konstytucyjność części wymiaru sprawiedliwości, a poświęcić się wartości wyższej – środkom finansowym – komentuje minister Czarnek. Jego zdaniem „opozycja w sposób obrzydliwy, wraz z KE stawia Polskę pod ścianą w czasie wojny i musimy ważyć wartości, wiedzieć, w którym momencie co poświęcić dla wyższej wartości, jaką jest suwerenność państwa polskiego, a tu mówimy również o suwerenności finansowej”.

Minister edukacji o jasełkach w gdańskiej szkole: To jak z bekaniem – obrzydlistwo, ale legalne

- Obrzydlistwo, rzecz, która nie ma nic wspólnego ani ze sztuką, ani z wolnością wyrażania poglądów. To profanacja. Czek z napisem „dar od Boga” dla rozebranego ucznia, który na taczce udawał Chrystusa, to opluwanie wszystkich, którzy normalnie żyją dzięki 500+ - tak szef MEiN komentuje w Radiu ZET jasełka w gdańskiej szkole. Pytany o to, czy uczniowie nie mają prawa do wyrażania swojej ekspresji artystycznej, Przemysław Czarnek odpowiada Bogdanowi Rymanowskiemu: - Teoretycznie ma pan prawo również bekać na antenie, to nie jest zabronione prawem, tylko czy to się godzi? - Nie godzi się. Czy ja zabraniam bekania na antenie? Nie, ale są rzeczy, których nie wypada robić – dodaje Gość Radia ZET. Minister edukacji zapowiada, że nie będzie zabraniał tego typu aktywności, bo nie były one niezgodne z prawem, ale dodaje: - Bekanie na antenie też jest zgodne z prawem, ale jednak pan tego robić nie będzie. Zdaniem Przemysława Czarnka, to, co wydarzyło się w szkole w Gdańsku to „wstyd i deprawowanie młodzieży”. - Nie wypada obrażać biednych, nie wypada profanować świętości w okresie Bożego Narodzenia. Wstyd, szanowni państwo! – grzmi szef MEiN.

Sukcesy ministra Czarnka? - Laboratoria przyszłości za mld złotych we wszystkich szkołach podstawowych, 5 mld 200 mln na rozwój infrastruktury edukacyjnej, „Poznaj Polskę” za 100 mln, „Poznaj Polskę na sportowo” za 10 mln, WF za 70 mln, podwyżki dla nauczycieli, zwiększenie subwencji – to tylko w tym roku. To sukcesy MEiN, które nie były notowane w tym resorcie od wielu lat! To zasługi MEiN, na którego czele które stoję ja. Osobiste też, ale nie tylko moje. Zasługi rządu, premiera i moich współpracowników – wylicza szef MEiN.

Pytany o projekt Kai Godek, jeszcze bardziej zaostrzający przepisy antyaborcyjne, Przemysław Czarnek odpowiada, że „Polska jest krajem, w którym nienarodzone życie jest chronione najmocniej w Europie i na świecie”. Jego zdaniem obowiązujące dziś przepisy są absolutnie wystarczające, jeśli chodzi o ochronę życia poczętego. - Komisje mogłyby się zająć tym projektem i go rozważać. Ale jeśli chodzi o aborcję – wszystko w tym temacie zostało już zrobione – ocenia Gość Radia ZET.

Polityk składa również życzenia noworoczne. - Pokoju. Tego nam brakuje. Jeśli na Ukrainie będzie spokój, uspokoją się rynki – będziemy w znakomitej sytuacji. Życzę wszystkim pokoju w sercu – mówi Przemysław Czarnek.

RadioZET/MA