Wiceszef MON o zestrzeliwaniu rakiet nad terytorium Ukrainy: Rozmawialiśmy z NATO...

5 min. czytania
05.09.2024 20:02
Obserwuj nas na Google

- Minister Sikorski mówił też, że to postulaty Ukrainy, które my rozumiemy, ale żeby Polska w aktywny sposób włączyła się w takie rozwiązania, to potrzebna jest zgoda NATO – tak wiceszef MON Cezary Tomczyk komentuje w Radiu ZET temat, który wywołał szef polskiej dyplomacji, dot. zestrzeliwania rosyjskich rakiet, jeszcze nad terytorium Ukrainy.

Cezary Tomczyk
fot. RadioZET

Cezary Tomczyk u Beaty Lubeckiej

Czy Polska rozmawia z NATO na ten temat? – Takie rozmowy są podejmowane od wielu, wielu miesięcy. Podejmuje je zarówno Ukraina, jak i my. Na dziś nie ma zgody. A stanowisko Polski jest tożsame ze stanowiskiem Sojuszu – mówi Gość Radia ZET. Wiceminister obrony dodaje również, że „nic nie wskazuje na to, by taka zgoda była”, jeśli chodzi o rozwiązanie systemowe.

- NATO musiałoby wziąć odpowiedzialność za ochronę przestrzeni powietrznej po zachodniej części Ukrainy – podkreśla w rozmowie z Beatą Lubecką. Wiceszef MON zapewnia jednocześnie, że „jeśli dowództwo Obrony Kraju, dyżur bojowy miałby świadomość, że w kierunku Polski zmierzają środki bojowe, które mogą zagrozić naszym obywatelom, to nikt tutaj nie będzie się wahał”.

„Ukraina ma prawo się bronić, ale i atakować”

Czy NATO powinno ostrzej reagować na działania Rosji? 68 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że tak. - Chciałbym, żeby wszystkie kraje w NATO dały Ukrainie zielone światło na używanie swoich środków bojowych w celu ataków również na terytorium Rosji. Ukraina ma prawo się bronić, ale i atakować w celu obrony własnego terytorium – mówi Gość Radia ZET.

Wiceszef MON o obiekcie: Będą punktowe poszukiwania

Pytany o zakończenie poszukiwań tajemniczego obiektu, który miał wlecieć w przestrzeń powietrzną Polski, ale przez 10 dni wojsko niczego nie znalazło, Cezary Tomczyk zapowiada, że tu „cały czas będą trwać poszukiwania, tylko punktowe”. Coś wleciało czy nie? Minister tłumaczy, że „po analizie wstecznej, po informacjach od sojuszników z Ukrainy i NATO wygląda na to, że najbardziej prawdopodobnym wariantem jest to, że było to zakłócenie radarowe”. Wiceszef MON podkreśla również, że ma pełne zaufanie do polskiego wojska i gen. Klisza, który odpowiada za ochronę granicy powietrznej, człowieka „który śpi najmniej w Polsce”. Wiceminister obrony narodowej tłumaczy, że „kilkuset żołnierzy, 24/7 czuwa nad naszym bezpieczeństwem na dyżurach bojowych, ale też czuwa nad tym, by nie popełnić błędu w drugą stronę”. - Chciałbym, żeby to była trochę konstytucja nowego kierownictwa MON – zmieniliśmy komunikację, z ukrywania Błaszczaka przeszliśmy na pewną jawność. To też element walki z propagandą Rosji i Białorusi – mówi Cezary Tomczyk. Jego zdaniem wojsko MUSI być transparentne.

Tomczyk: Do Polski wleciało ok. 250 obiektów

Wiceszef MON dodaje również, że „w 2023, w roku rządów PiS, do Polski wleciało ok. 250 obiektów – dronów lub balonów meteorologicznych – o których nigdy nie usłyszeliśmy, bo rząd Morawieckiego o tym nie informował”. - Zazwyczaj były to drony przemytnicze, drony, które widzimy na granicy z Białorusią, a czasem drony, które mogą zagrozić naszemu bezpieczeństwu – tłumaczy Gość Radia ZET. Cezary Tomczyk zaznacza, że nowe kierownictwo MON zastało po poprzednich rządach „dziurawą obronę przeciwlotniczą i dziurawe rozpoznanie radarowe”. - Dlatego podjęliśmy szereg działań – umowa na aerostaty Barbara za 1,5 mld dolarów. Wielkie sterowce zawisną nad terytorium RP, zakupiliśmy samoloty wczesnego rozpoznania, rozpoczęliśmy działania nad nowym systemem Dunaj III, zakupujemy ogromną ilość środków rozpoznawczych – wylicza polityk, w rozmowie z Beatą Lubecką.

Wiceszef MON zapowiada: We wrześniu rozliczenie Macierewicza. Będą zawiadomienia do prokuratury, może nawet kilkadziesiąt

- Rozliczenie pana Macierewicza w tym miesiącu. We wrześniu pełen raport dot. działalności podkomisji Macierewicza. Będzie prezentowany przeze mnie i wojskowych – zapowiada Cezary Tomczyk, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Wiceszef MON zapewnia, że „sprawa Macierewicza zostanie zamknięta”. - Będą zawiadomienia do prokuratury dla Macierewicza i jego współpracowników, szereg innych osób też. Mamy dziesiątki zarzutów. Kilkanaście zawiadomień do prokuratury, być może kilkadziesiąt – ujawnia minister, w rozmowie z Beatą Lubecką.

Wiceminister o Tarczy Wschód: Pierwsza łopata jeszcze w tym roku. W najbliższych tygodniach testy na poligonie

- Tarcza Wschód to projekt wieloletni, rozłożony na 4 lata, za ok. 10 mld złotych i prawdopodobnie więcej. Pierwsza łopata zostanie wbita w tym roku – zapowiada wiceminister obrony narodowej, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Cezary Tomczyk dodaje jednak, że „zanim to nastąpi, na jednym z poligonów w ciągu najbliższych tygodni zaczną się testy specjalnego odcinka, przy użyciu czołgów, by sprawdzić, co najlepiej działa”. - Chcemy, żeby to była najnowocześniejsza granica. Będą tam wszystkie innowacyjne rozwiązania, systemy rozpoznania, systemy antydronowe, systemy, które dotyczą bezpieczeństwa państwa. To też integralna część Tarczy Wschód – wylicza gość Beaty Lubeckiej.

Tomczyk o prezydencie: Poniżej godności. Powinien przeprosić

Pytany o słowa prezydenta Dudy, który mówił o współpracy polskich i rosyjskich służb, Cezary Tomczyk odpowiada: - Nie wyobrażam sobie, żeby w normalnym kraju prezydent mógł używać takich słów wobec premiera. Zdaniem wiceszefa MON „to nie tylko poniżej godności Andrzeja Dudy, ale przede wszystkim poniżej urzędu prezydenta RP”. - Jeśli prezydent RP na konferencji z prezydentem Litwy zarzuca swojemu premierowi jakieś nieuprawione kontakty, to bardzo źle świadczy o sobie i swoim kraju. Chciałbym, żeby się wycofał. Powinien przeprosić – uważa Gość Radia ZET. Zdaniem Cezarego Tomczyka takie słowa są skandaliczne i nigdy nie powinny paść.

Rząd leni? - Kiedy patrzę na moich kolegów z rządu, to bardzo bym chciał, żeby doba miała 48h i żeby tak często dowódca operacyjny, generałowie nie budzili nas o 4:00 rano – kierownictwo resortu – kiedy kolejne samoloty są podrywane. Ale taka to jest praca – komentuje wiceminister obrony narodowej. Jego zdaniem ten rząd „w ciągu 8 miesięcy zrobił gigantyczną pracę, zarówno, jeśli chodzi o kwestie rozliczenia PiS, jak i rzeczy, które były przygotowane”.

Tomczyk: Błaszczak przyjeżdżał, Koreańczycy pukali się w głowę

Pytany o to, dlaczego Polska nie podpisze umowy na koreańskie czołgi, wiceszef MON odpowiada: - Podobnie, jak w przypadku każdego kontraktu, negocjujemy najlepsze, możliwe warunki dla Polski. Cezary Tomczyk dodaje, że „Koreańczycy, jak pierwsza delegacja z Polski poleciała do Korei, to pukali się w głowę, bo minister Błaszczak jak przyjeżdżał, to tylko mówił, co chce kupić”. - Warunki nie miały dla niego znaczenia – uważa Gość Radia ZET.

Kredyt 0 proc.? - Kiedy ja idę do sklepu i kupuję coś na raty to raczej szukam takiego kredytu. Zgódźmy się co do tego, że kredyt 0 proc. jest dobry dla konsumenta. Ludzie raczej chcą brać kredyt 0 proc., bo jest nieoprocentowany. Gdyby było tak, że odnosimy się do projektu PiS – był niedobry, nie wypalił, ceny wzrosły – mówi wiceszef PO. Wzrost cen mieszkań? - MDM i „Rodzina na swoim” – programy poprzedniego rządu PO - były sukcesem, nie spowodowały wzrostu cen, skorzystało kilkaset tysięcy ludzi z tych rozwiązań – dodaje polityk.

Pytany o sprawę zegarka dla bliskiej współpracownicy Mariusza Błaszczaka, Cezary Tomczyk odpowiada, że postępowanie w prokuraturze jest „na absolutnie końcowym etapie”. - Myślę, że to kwestia dni, kiedy będziemy mogli poznać wyniki śledztwa – dodaje.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET