`

Wiceszef MSZ zapowiada reakcję Polski: Rosjanie muszą ponieść koszta. Mają tu aktywa...

4 min. czytania
22.10.2024 08:00
Obserwuj nas na Google

Wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski zapowiada reakcję Polski na działania Rosji: - Mają tu pewne aktywa, muszą ponieść koszta. - Ambasady nie zamkniemy, ambasadora nie wydalimy - dodaje Gość Radia ZET.

Władysław Teofil Bartoszewski
fot. Radio ZET

Gość Radia ZET - Władysław Teofil Bartoszewski

- To musi być decyzja, która uderzy we władze, aparat Federacji Rosyjskiej, bo za podpaleniami stoi GRU – zapowiada wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski, pytany o to, jak Polska odpowie na działania Rosji, co zapowiadał w TVN24 Radosław Sikorski. To reakcja m.in. na sabotażystę, który planował podpalenia w Polsce, na zlecenie Rosji. Co ogłosi szef MSZ? - Rosjanie mają pewne aktywa w Polsce, które są wrażliwe i można coś z nimi zrobić – odpowiada Gość Radia ZET, dodając jednocześnie: - Ambasady nie zamkniemy, ambasadora nie wydalimy. Zdaniem wiceministra spraw zagranicznych ambasador Rosji powinien być w Polsce „aż to emerytury, bo bardzo tego nie chce”. - Muszę ponieść pewne koszta i te koszta poniosą. Minister to dziś ogłosi – podkreśla w Radiu ZET Bartoszewski.

Wiceszef MSZ podkreśla, że ataki Rosji nie dotyczą tylko Polski, a za wszystkim stoi GRU. – Podpalenia będą się powtarzały. Jest cała seria, ataki w Niemczech, nawet zabójstwa, szybkie pociągi w czasie olimpiady – to wszystko robią Rosjanie – mówi Gość Radia ZET. Polityk tłumaczy, że „Rosjanie wynajmują sobie teraz ludzi z najrozmaitszych stron świata, płacą małe pieniądze za to, żeby np. podpalali, atakowali osoby cywilne, obserwowali ruch pociągów, wojsk”. - Jak ich złapiemy – a Kontrwywiad łapie – to mała strata, bo oni nic nie wiedzą – komentuje Władysław Teofil Bartoszewski.

Władysław Teofil Bartoszewski: Status osoby najbliższej pod koniec tygodnia. Związki partnerskie to projekt ministerialny

- To jest projekt ministerialny, a nie rządowy, bo nie przeszedł przez Komitet Stały Rady Ministrów – odpowiada polityk PSL Władysław Teofil Bartoszewski, pytany przez Bogdana Rymanowskiego o związki partnerskie i projekt Katarzyny Kotuli. Dopytywany o to, co z ustawą o statusie osoby najbliższej, zapowiadaną przez ludowców, Gość Radia ZET zapowiada: - PSL złoży wkrótce swój projekt, myślę, że pod koniec tygodnia będzie gotowy. Polityk zapowiada, że projekt będzie „konsultowany szeroko społecznie, a potem, jak będzie dopracowany, to pójdzie na Komitet Stały Rady Ministrów”. - Nie przynosi się czegoś niedopracowanego, bo nie przejdzie – podkreśla Bartoszewski. Pytany o to, czy ludowcy trwają w średniowieczu, polityk odpowiada: - Średniowiecze to bardzo ciekawy okres w historii.

Trzecia Droga się rozpadnie? - Nie. Idziemy razem do wyborów prezydenckich – zapewnia Gość Radia ZET. - Dobry projekt, dobrze pomyślany, przynosił nam niezłe wyniki. Powinniśmy go kontynuować – dodaje polityk PSL.

Wiceszef MSZ o zachowaniu prezydenta Ukrainy: Niewłaściwe. Do niczego nie prowadzi

Pytany o prezydenta Zełenskiego, który nie przekazał Polsce tajnych aneksów do swojego planu pokojowego, wiceminister spraw zagranicznych ocenia, że to „niewłaściwe zachowanie”, które „do niczego nie prowadzi”. - Od samego początku pomagaliśmy Ukrainie. Wysyłaliśmy czołgi, samoloty, byliśmy adwokatem politycznym – przypomina Władysław Teofil Bartoszewski.

Spotkanie w Berlinie dotyczące przyszłości Ukrainy, bez udziału Polski? - To trzeba pytać pana kanclerza. Niezależnie od powodów, jakie nim kierowały – jest to błąd. Nie można mówić o Ukrainie bez Ukraińców, a prezydent Zełenski nie był zaproszony. Nie można mówić o Ukrainie bez kraju, przez który przechodzi 90 proc. materiałów – mówi wiceszef MSZ. Polityk dodaje, że „nic z tego spotkania nie wyszło, nie ma oferty pokojowej”. - W tej chwili nie ma szansy na pokój, bo Rosja nie chce pokoju – komentuje Gość Radia ZET.

500+? - Jako PSL zawsze mówiliśmy, że to nie będzie miało żadnego skutku, jeśli chodzi o demografię, bo na demografię ma wpływ to, czy są mieszkania dostępne. A PiS jakoś nie wybudował tych 100 tys. mieszkań – mówi Bartoszewski.

Pytany o ataki Izraela na bazy ONZ w Libanie, wiceszef MSZ odpowiada, że nie popiera ich. - One są tam po to, by monitorować sytuację. Faktem jest, że nie były w stanie zatrzymać Hezbollahu i doprowadzić do tego, że rezolucja Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych nr 1701 została wprowadzona w życie – dodaje wiceminister.  

- Mój ojciec za PSL siedział w komunistycznym wwiezieniu. PSL-owcy byli zabijani, więzieni, prześladowani przez komunistów i z żadnymi komunistami się nie układamy. Jesteśmy partią centroprawicową – mówi Władysław Teofil Bartoszewski.

Sojusz PSL-PiS? - Nie jest możliwy, ponieważ jesteśmy w sojuszu z 3 innymi, demokratycznymi partiami prawa. A w PiS nie ma ani prawa, ani sprawiedliwości – komentuje polityk ludowców.

Co z wyborami prezydenckimi? - Uważamy, że Szymon Hołownia byłby bardzo dobrym kandydatem na prezydenta, jeśli w końcu zdecyduje się startować, natomiast jeśli do II tury przejdzie inny kandydat z naszej koalicji demokratycznej, to poprzemy tego kandydata – zapowiada Gość Radia ZET.

- Ukraina nie wejdzie do UE, jeśli nie będzie zachowywała norm etycznych, moralnych, które obowiązują w demokratycznym świecie reszty Europy – zaznacza wiceszef MSZ, pytany o rzeź wołyńską i ekshumacje.

Pytany o z kolei o Konfederację oraz projekt ustawy o zwracaniu przez NFZ pieniędzy pacjentom, którzy nie dostali się do lekarza w ciągu 60 dni i musieli iść prywatnie – co zresztą było jedną z wyborczych obietnic Trzeciej Drogi – polityk zapowiada: - Nie poprzemy tego projektu. Rezygnacja z obietnicy? - Jest duży problem ze służbą zdrowia. Zobaczyliśmy, jaką potworną dziurę zostawił nam PiS w służbie zdrowia – komentuje polityk PSL.

Pytany o Mołdawię, która opowiedziała się za przystąpieniem do UE, wiceminister spraw zagranicznych odpowiada: - Bardzo się cieszę z tego rezultatu. Gość Radia ZET dodaje, że premier „był miesiąc temu w Mołdawii, przemawiał w parlamencie, w połowie po rumuńsku – i to bardzo dobrym rumuńskim, jak się okazało, bardzo było zabawnie - żeby przekonywać Mołdawian do tego, by głosowali za wejściem do UE”.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET