5 sierpnia 2025 r. to jeden z najkrótszych dni w historii. Mniej niż 24 godziny

3 min. czytania
05.08.2025 14:42
Obserwuj nas na Google

5 sierpnia 2025 roku będzie jednym z najkrótszych dni w historii i będzie miał mniej niż 24 godziny. Przyspieszenie obrotu Ziemi wymaga coraz częstszych korekt czasu, ale na razie zmiany są tak subtelne, że nie wpływają na codzienne życie. Jednak w przyszłości mogą stać się konieczne, aby precyzyjnie synchronizować nasze zegary z rytmem naszej planety.   

zachód słońca
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są przyczyny przyspieszenia obrotu Ziemi.
  • Które metody pomiaru używają naukowcy do monitorowania obrotu Ziemi.
  • Co oznacza przyspieszenie czasu obrotu Ziemi dla przyszłych korekt czasu.

To jeden z najkrótszych dni historii Ziemi

5 sierpnia 2025 roku będzie jednym z najkrótszych dni od początku pomiarów. Astronomowie poinformowali, że tego dnia długość doby będzie krótsza od standardowych 24 godzin aż o 1,66 milisekundy. Choć wydaje się to mała różnica, jej znaczenie jest fundamentalne – planeta powoli przyspiesza, co wymusza coraz częstsze korekty czasu.

Redakcja poleca

Dlaczego dzień jest krótszy?

Przez wieki mierzyliśmy czas na podstawie naturalnego cyklu – wschodów i zachodów Słońca. To właśnie ten rytm wyznaczał długość doby przez setki lat. Jednak współczesna nauka, korzystając z precyzyjnych pomiarów odległych ciał niebieskich, wykazuje, że obrotowy czas Ziemi ulega powolnym, ale nieustannym przyspieszeniom.

Obecne pomiary wskazują, że planeta obraca się coraz szybciej – ostatnio różnica wynosi 1,66 ms na jeden dzień. To oznacza, że czas wewnętrznie się kurczy, a nasze zegary muszą się do tego dostosować.

Naukowcy z Obserwatorium Paryskiego i innych ośrodków korzystają z najdokładniejszych metod pomiaru względem odległych kwazarów i pulsarów. To one służą jako niezwykle precyzyjne wskaźniki, pozwalając odnotować nawet milisekundowe zmiany czasu obrotu Ziemi. Dodatkowo, na te zmiany wpływają także naturalne cykle Księżyca: w okresach, gdy ten znajduje się nad równikiem (dzięki czemu pływy są największe), obroty Ziemi są nieco spowolnione. Natomiast, gdy Księżyc przesuwa się na północ lub południe, planeta obraca się coraz szybciej.

- Działa tu ta sama zasada, co w przypadku łyżwiarza, który wykonuje piruet. Kiedy wiruje z wyciągniętymi na boki rękami, obraca się wolniej, a gdy przyciska ręce je do klatki piersiowej, przyspiesza – wyjaśnił cytowany przez „Scientific American” („SA”) dr Christian Bizouard.

Rola sekundy przestępnej i przyszłe korekty czasu

Od początku XX wieku nasz czas jest poddawany specjalnym korektom, które mają zsynchronizować zegary z rzeczywistymi obrotami planety. W tym celu dodawano lub odejmowano sekundy przestępne – wprowadzano je jako korektę w międzynarodowym systemie UTC.

Ostatnie dodanie sekundy miało miejsce w 2016 roku. Jednak coraz częściej naukowcy i operatorzy systemów czasu sugerują, że w przyszłości będzie konieczne odjęcie sekundy, bo Ziemia przyspiesza coraz bardziej. Pierwsza taka „ujemna” sekunda przestępna może się pojawić już w 2029 roku.

Quiz: Co wiesz o kosmosie? Sprawdź się w teście o astronomii

1/10 Jak nazywa się obszar o sile grawitacji tak potężnej, że nic, nawet światło, nie jest w stanie się z niego wydostać?

Co to oznacza dla naszego codziennego życia?

Obecnie różnica ta jest tak mała, że nie wpływa na standardowe funkcjonowanie zegarów, urządzeń czy planowania. Jednak w dłuższej perspektywie, jeśli trend przyspieszania planety będzie się utrzymywał, konieczne będzie wprowadzanie korekt w globalnym systemie czasu co kilka lat – tak, by wciąż synchronizować zegary z rzeczywistym obrotem Ziemi.

To podejście pozwala na utrzymanie precyzyjnej synchronizacji, która jest niezbędna w dzisiejszym świecie – od komunikacji satelitarnej po GPS i operacje kosmiczne.

Fot.

Przyszłość pomiaru czasu na Ziemi

Choć różnice w długości doby wydają się minimalne, są one sygnałem, że nasza planeta nieustannie się zmienia. Przyspieszanie obrotów, choć jeszcze nie jest odczuwalne, wymusza korekty i przypomina, że czas to nie tylko konstrukcja ludzka, ale zjawisko fizyczne podlegające nieustannym przemianom.

Wkrótce, bo już w 2029 roku, pierwsza korekta w postaci odjęcia sekundy przestępnej może stać się faktem, co będzie kolejnym krokiem w precyzyjniejszej synchronizacji naszego codziennego życia z rytmem Ziemi i obserwowanym obrotem planety. Mimo że różnice te są jeszcze minimalne, to ich obecność jasno pokazuje, jak nauka i technologia muszą stale się adaptować, by zachować dokładność pomiaru czasu. W przyszłości, co kilka lat, konieczne może być wprowadzanie korekt, które zapewnią, że nasze zegary nadal odzwierciedlać będą rzeczywisty obrót Ziemi, a codzienność będzie przebiegać zgodnie z naturalnym rytmem planety.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET