`

"Polski koliber" wrócił. Tego unikaj, kiedy go zauważysz

2 min. czytania
05.06.2024 14:57
Obserwuj nas na Google

Fruczak gołąbek ze względu na swój wygląd nazywany jest "polskim kolibrem". W rzeczywistości nie jest to ptak, a owad. Tej sporej wielkości motyl łatwo się płoszy, dlatego by go obserwować, należy zachować spokój i unikać gwałtownych ruchów.

Fruczak gołąbek
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/EAST NEWS

"Koliber" w Polsce? To fruczak gołąbek

Czy w Polsce są kolibry? Takie pytanie może zadać sobie ktoś, kto miał okazję zaobserwować fruczaka gołąbka. Jest to motyl, który swoim sposobem poruszania się i budową ciała przypomina najmniejszego ptaka świata. Kiedy spija nektar z kwiatów, wygląda tak, jakby zawisł w powietrzu niczym koliber. To dlatego, że potrafi machać skrzydełkami z prędkością nawet 80 uderzeń na sekundę.

Redakcja poleca

Większość motyli z jego gatunku prowadzi nocny tryb życia, jednak fruczak gołąbek funkcjonuje w dzień. Odżywia się za pomocą cienkiej ssawki, którą umieszcza w kielichu kwiatów. Jego przysmakiem są nektary wiciokrzewów i przytulii, ale chętnie wybiera także fuksje, lawendę, jaśmin, goździki, lilie czy pelargonie — oraz inne kwiaty, bogate w nektar.

Rozpiętość skrzydeł fruczaka gołąbka wynosi około 4,3–4,5 cm, przez co jest on dość łatwo zauważalny. Skrzydła są szarobrązowe, pokryte czarnymi liniami, tylne zaś – pomarańczowe. Gąsienica z kolei ma barwę zieloną lub brązową, zakończoną niebieskim rogiem.

Tego unikaj, kiedy zobaczysz fruczaka gołąbka

Fruczak gołąbek pojawia się w naszym kraju na przełomie maja i czerwca. Przylatuje do nas z południa Europy, gdzie bytuje, kiedy w tej części kontynentu panuje chłód. Pozostaje u nas do początku jesieni i wraca w ciepłe miejsca, by tam odbyć okres godowy.

Aby zwabić do siebie fruczaka gołąbka, warto posadzić w swoim ogrodzie rośliny o intensywnym zapachu. Jeżeli uda się nam go zauważyć, to warto zachować spokój — owad ten jest bardzo płochliwy i umknie nam błyskawicznie — może osiągnąć prędkość nawet 65 km/h.

Źródło: Radio ZET/wp.pl/Wikipedia

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET