Inwazja groźnych mrówek. Ugryzienie może grozić śmiercią
Mrówki Brachyponera chinensis, inwazyjne gatunki z Azji, rozprzestrzeniają się na wschodnim wybrzeżu USA. Jad wywołuje silne reakcje alergiczne, a przypadki wstrząsu po ugryzieniu rosną. Ich zwalczanie jest kosztowne i trudne, a zagrożenie dla ludzi wciąż narasta.
- Mrówki Brachyponera chinensis z Azji szybko kolonizują nowe tereny.
- Wzrost przypadków wstrząsów anafilaktycznych na wschodnim wybrzeżu USA.
- Zwalczanie tych mrówek jest kosztowne i mało efektywne.
Inwazyjne mrówki Brachyponera chinensis na wschodnim wybrzeżu USA
Mrówki Brachyponera chinensis, pochodzące z Azji i Japonii, od lat 30. XX wieku rozprzestrzeniają się na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, obejmując obecnie obszar od Florydy po Massachusetts. Są to gatunki inwazyjne, które szybko kolonizują nowe tereny, budując gniazda pod kamieniami, w stosach drewna oraz pod liśćmi.
Zagrożenia dla ludzi
Jad tych mrówek wywołuje silną reakcję alergiczną, a w niektórych przypadkach może doprowadzić do wstrząsu anafilaktycznego, a nawet śmierci. W ostatnich latach odnotowano wzrost liczby przypadków ugryzień i reakcji alergicznych – w 2024 roku trzy osoby doznały poważnych objawów, w tym wstrząsu, co jest alarmującym sygnałem.
Przebieg i eliminacja zagrożenia
Eksperci z USDA i Uniwersytetu Georgii podkreślają, że choć mrówka ta jest skutecznie zwalczana przez lokalne służby, wysiłki te są bardzo kosztowne i często nieefektywne. Rozmnażają się bardzo szybko i tworzą nowe kolonie, co tylko zwiększa zagrożenie dla ludzi i środowiska. Obecnie brak oficjalnych danych na temat liczby zgonów wywołanych ugryzieniami.
Mrówki Brachyponera chinensis stanowią poważne zagrożenie dla mieszkańców wschodnich stanów USA. Ich szybka ekspansja, wysoka toksyczność jadu oraz trudne i kosztowne metody zwalczania sprawiają, że są jednym z najbardziej niebezpiecznych gatunków inwazyjnych na tym obszarze. Świadomość zagrożeń i ostrożność są kluczowe dla minimalizacji ryzyka.
Quiz: Podchwytliwy quiz o owadach
Źródło: Radio ZET/tvn24.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET