Sfilmował „jednorożca”. „Łzy napłynęły mi do oczu”

1 min. czytania
13.01.2025 13:19
Obserwuj nas na Google

Operator filmowy nagrał bardzo rzadkie stworzenie. Udało się dzięki użyciu drona. „Gdy po raz pierwszy zobaczyłem go z powietrza, łzy napłynęły mi do oczu” – mówi.

Dron
fot. Design PicsRM/East News
  • Operator filmowy nagrał rzadkiego narwala jednozębnego
  • To bardzo płochliwy gatunek
  • Nie sposób sfilmować go z wody

Martin Gregus, znany operator filmowy współpracujący m.in. z Disneyem, Netfliksem i Discovery, nagrał bardzo rzadkie stworzenie. Chodzi o narwala jednozębnego – zwanego „morskim jednorożcem”. I to nie tylko ze względu na róg. Gatunek ten bardzo rzadko widywany jest przez człowieka.

Narwal jednozębny (Monodon monoceros) to morski ssak z charakterystycznym długim kłem. Występuje w wodach okołobiegunowych w Oceanie Arktycznym, w Zatoce Hudsona i Morzu Labradorskim. Czasem spotykany jest w wodach Syberii, Alaski lub zachodniej części arktycznej Kanady. Osiąga długość 370–500 cm i masę ciała 700–1800 kg. Jego pojedynczy, spiralnie skręcony górny lewy kieł może dorastać do 300 cm długości.

Ardea Picture Library/East News
Fot.

Martin Gregus przyznaje, że na widok narwala łzy napłynęły mu do oczu. Przyrównał ten moment do „zobaczenia jednorożca”. To bardzo płochliwe zwierzęta, które odstrasza każdy ruch, co sprawia, że jest prawie niemożliwe zrobienie zdjęć z wody” – wyjaśnił operator w rozmowie z „BBC Discover Wildlife Magazine”.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET