`

W tym mieście ciała same się mumifikują. Nikt nie potrafi rozwiązać zagadki

2 min. czytania
02.05.2024 14:16
Obserwuj nas na Google

San Bernardo to małe, kolumbijskie miasteczko, w którym od lat dochodzi do bardzo dziwnego zjawiska: ciała zmarłym zamieniają się tu w mumie. Naukowcy nie potrafią wyjaśnić tego fenomenu. Jedna z teorii mówi o karze za bycie złym człowiekiem.

O mumiach, w które zmieniają się ciała zmarłych, pisze serwis ScienceAlert. Ponoć wysoko w kolumbijskich Andach można obejrzeć zmumifikowane szczątki kobiety, która odeszła ponad 30 lat temu. Mimo upływu czasu, wygląda tak, jakby zapadła w bardzo głęboki sen. Saturnina Torres de Bejarano ubrana jest w tę samą sukienkę w różowe wzory i zieloną wełnianą koszulkę, w której została pochowana. W dłoniach nadal ściska sztuczny, czerwony goździk.

– Jeśli Bóg chciał ją zachować… to musi być ku temu powód – mówi krewny zmumifikowanej kobiety.

Pierwsze zmumifikowane ciało odkryto już w 1963 roku. Od tamtego czasu wydobyto dziesiątki szczątków zakonserwowanych w ten sposób. Niektóre z nich miały nawet oczy, które zwykle bardzo szybko ulegają rozkładowi. Saturnina Torres de Bejerano została ekshumowana w 2001 r. – zgodnie ze zwyczajem, aby zrobić miejsce dla nowych ciał. Bliscy znaleźli ją nadal z włosami, paznokciami i większością tkanek w nienaruszonym stanie. W lokalnym muzeum znajduje się 14 innych ciał, które zostały dosłownie zakonserwowane w czasie.

– Kiedy to wszystko się zaczęło, ludzie nie wierzyli w to, co się dzieje; myśleli, że będą to odosobnione zdarzenia. W miarę upływu czasu coraz częściej znajdowano ciała w takim stanie – powiedział przewodnik po muzeum Rocio Vergara.

Nagroda za dobre życie czy kara za grzechy?

Mieszkańcy San Bernardo mają różne teorie na temat mumifikacji. Niektórzy uważają, że jest to nagroda, którą otrzymują wyjątkowo dobre osoby. Inni twierdzą, że może być wręcz przeciwnie i mumifikacja dotyczy osób, które mają na sumieniu bardzo ciężkie grzechy.

Badacze wskazują, że przed 1960 rokiem w mieście funkcjonowały dwa cmentarze, jednak mumifikacja nie była praktykowana. Zamiast tego ciała grzebano w ziemi. Po 1960 roku zaczęto korzystać z krypt ustawionych na ziemi. Jak wyjaśnia Daniela Betancourt, antropolożka  z Narodowego Uniwersytetu Kolumbii, wyjątkowe zjawisko może być spowodowane lokalizacją cmentarza na stromym zboczu góry. Jednocześnie brakuje szczegółowych badań na ten temat.

–  Wiatr ciągle wieje, jest gorąco. Można założyć, że sklepienia działają jak piekarnik… odwadniają. Mogą upłynąć całe lata, zanim dowiemy się, co odpowiada za mumifikację ciał w San Bernardo. Być może tajemnica nigdy nie zostanie ujawniona –  tłumaczy badaczka.

Źródło: Radio ZET/sciencealert.com

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET