Atak zimy w Polsce. Śnieg paraliżuje ruch, w Przemyślu zawalił się dach lodowiska
Atak zimy sparaliżował życie publiczne w wielu polskich miastach. Wiele dróg pokryło błoto pośniegowe, a kierowcy musieli walczyć, by nie wpaść w poślizg. Na południu spadło nawet 10 centymetrów śniegu w trzy godziny. W Przemyślu zawalił się dach nad lokalnym lodowiskiem.
- 8 zdjęć Zobacz galerię
Atak zimy w Polsce. Szczególnie uciążliwa pogoda utrzymuje się na południu kraju. Dzięki staraniom służb na Podkarpaciu w poniedziałek rano przejezdne były wszystkie drogi krajowe i wojewódzkie. Lokalnie trasy są białe i śliskie. W regionie skutki zimy usuwa ponad 200 m.in. pługopiaskarek i solarek. Wieje silny, a miejscami porywisty wiatr.
Atak zimy w Polsce. Pługopiaskarki odśnieżają w miastach, w Przemyślu zawalił się dach lodowiska
Od kilkunastu godzin śnieg niemal nieustannie pada w Małopolsce i w Świętokrzyskiem. Nasz reporter Przemek Taranek przyznał, że na południu na drogach zalega warstwa błota pośniegowego. – Samochód pływa, przy hamowaniu włącza się ABS, można wpaść w poślizg – przestrzega czytelników i słuchaczy Radia ZET. Dla tego rejonu synoptycy z IMGW wydali alerty pierwszego i drugiego stopnia.
Pługopiaskarki wyjechały też na ulice Kielc. Na zdjęciach prezentujemy też, z jakim trudem poruszają się kierowcy i piesi w Łodzi. W Przemyślu z kolei opady śniegu przyczyniły się do zawalenia dachu lodowiska. Nikt nie ucierpiał w zdarzeniu.
Przyrost pokrywy śnieżniej w ciągu trzech godzin wyniósł nawet 10 centymetrów, a w ciągu dnia szacowano go nawet na pół metra. Z kolejnymi godzinami "fala" intensywnych opadów śniegu przesunęła się z południa na północ kraju.
Mocno prószyło w centrum Polski, również w stolicy. W Warszawie nawet główne ulice były białe, a kierowcy tkwili w korkach na długo przed godzinami szczytu. - Zawierucha, jest ślisko. Jest strasznie zimno – mówiła reporterowi Radia ZET mieszkanka stolicy.