Nadchodzą fale upałów. „Mogą zostać wprowadzone czasowe ewakuacje”
Nad Polskę nadciąga fala upałów – w najbliższych dniach temperatura może sięgać 37 stopni Celsjusza. Ekstremalna pogoda to skutek zmian klimatycznych, które będą coraz bardziej wpływać na nas i nasze otoczenie. Z powodu upałów mogą wkrótce zostać wprowadzone czasowe ewakuacje, jak na przykład w Hiszpanii – stwierdził prof. Szymon Malinowski.
Pogoda przyniesie w lipcu falę upałów. Już na początku miesiąca trzeba będzie zmagać się z temperaturami dochodzącymi do 37 stopni Celsjusza. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia dla niemal wszystkich województw.
- Temperatura w czerwcu 2022 roku jest prawdopodobnie wyższa o 1,4 stopnia Celsjusza niż średnia z ostatnich 30 lat - powiedział reporterowi Radia ZET Michałowi Dzienyńskiemu zastępca dyrektora Centrum Hydrologicznej Osłony Kraju i rzecznik prasowy IMGW Grzegorz Walijewski. Prof. Szymon Malinowski, szef zespołu ds. kryzysu klimatycznego przy prezesie Polskiej Akademii Nauk, wskazał że coraz wyższe temperatury to efekt zmian klimatycznych. Może to w końcu doprowadzić do konieczności czasowych ewakuacji ludności do lokali zabezpieczonych klimatyzacją.
Coraz więcej dni upalnych. „Powodują wzrost śmiertelności”
Prof. Szymon Malinowski stwierdził w rozmowie z radiem TOK FM, że jeszcze niedawno normą było występowanie w ciągu roku czterech dni z temperaturą przekraczającą 30 stopni Celsjusza. Z roku na rok jest ich jednak coraz więcej z powodu zmian klimatycznych. Według prognoz, przy ociepleniu klimatu o półtora stopnia, może ich być już ponad 20 - podkreślił.
Tak szybkie zmiany prowadzą do powstawania ekstremalnych zjawisk pogodowych. W Polsce zaczęły pojawiać się trąby powietrzne i nawałnice, które w kilka minut są w stanie podtopić miejscowość. W naszym kraju panuje też susza: już w ponad 170 gminach wprowadzono obostrzenia i zakazy w zużyciu wody. - Żeby susza ustała, deszcz musiałby padać non stop przez dwa miesiące - wyliczył Grzegorz Walijewski.
W Hiszpanii, w której występuje więcej dni upalnych niż w Polsce, stworzone są już scenariusze reagowania na wysoką temperaturę zakładające między innymi czasową ewakuację mieszkańców. – W Polsce takich planów nie ma – stwierdził Malinowski, dodając jednak, że wkrótce mogą stać się potrzebne.
- Może więc w pewnym momencie trzeba będzie myśleć o czasowej ewakuacji mieszkańców - z najbardziej zagrożonych mieszkań do hal, które mają klimatyzację, wentylację – powiedział prof. Malinowski.
Problemem polskich miast jest „betonoza”, przez którą w nocy oddawane jest zgromadzone za dnia ciepło. Z tego powodu podwyższona temperatura utrzymuje się jeszcze długo po zachodzie słońca.
- Każdy z nas działa na zasadzie maszyny cieplnej. Jej sprawność zależy od różnicy temperatury pomiędzy wnętrzem i chłodnicą. Jeśli nasz organizm nie może oddać ciepła, to jest jak silnik, w którym zepsuje się chłodnica. Po krótkim czasie przestaje działać - wytłumaczył obrazowo zagrożenie prof. Szymon Malinowski.
Możliwy zakaz sprzedaży mięsa czy ustalony na forum Komisji Europejskiej zakaz sprzedaży samochodów spalinowych to działania, które mają za zadanie ograniczyć średni wzrost temperatury wywołany działalnością człowieka do około 2 stopni w porównaniu do czasów preindustrialnych. Ratunkiem przed katastrofą klimatyczną ma być także transformacja energetyczna i odejście od paliw kopalnych.
RadioZET.pl/gazeta.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET