Zamknij
Barra
7 Zobacz galerię
fot. Grant Falvey/LNP/Shutterstoc

Huragan Barra uderzył we wtorek w południowo-wschodnią część Irlandii. Ulewne deszcze, śnieżyce i silny wiatr pozbawiły dostępu do prądu blisko 60 tys. domostw i firm. Żywioł przemieszcza się w kierunku Wielkiej Brytanii. Policja zaleca, aby bez potrzeby nie wychodzić z domów.

Huragan Barra, który przyniósł porywy wiatru przekraczające 130 km/h, ulewne deszcze i obfite opady śniegu, uderzył w Irlandię we wtorek rano od strony południowo-wschodniej. W trzech hrabstwach na tym obszarze – Cork, Kerry i Clare – obowiązuje najwyższy, czerwony poziom ostrzeżenia, co oznacza, że istnieje bezpośrednie zagrożenie dla życia. Na niemal całej pozostałej części wyspy obowiązuje pomarańczowy alert meteorologiczny.

Huragan Barra zmierza w kierunku Wielkiej Brytanii

Wiele obszarów, zwłaszcza w hrabstwie Cork, jest pod wodą w efekcie ulewnych deszczy. Irlandzki nadawca RTE informuje również o połamanych drzewach, przygniecionych samochodach, a także o odwołanych niektórych lotach na lotniska w Dublinie, Cork i Shannon.

Barra przesuwa się w kierunku północno-wschodnim i jego kolejne uderzenie jest spodziewane w Wielkiej Brytanii. Skutki huraganu już są odczuwane w Irlandii Północnej, gdzie pozbawionych prądu zostało 7500 domostw. Obawy związane z uderzeniem Barry są tym większe, że na niektórych terenach północno-wschodniej Anglii oraz Szkocji dopiero zakończono usuwanie efektów burzy śnieżnej Arwen, która przeszła w ostatni weekend listopada. Spowodowała ona przerwanie dostaw prądu do około miliona domostw, z czego kilkanaście tysięcy było pozbawionych elektryczności przez ponad dziewięć dni.

RadioZET.pl/BBC/PAP

C