Zamknij

"U nas w nocy była apokalipsa". Mamy nową smogową stolicę Polski

18.01.2021 18:34
Smog w Polsce
fot. Tomasz Kawka/East News

Wielokrotne przekroczenie dopuszczalnych norm smogu – tak zaczął się nowy tydzień w Polsce. Sytuacja w naszym kraju wygląda wyjątkowo kiepsko na tle innych europejskich państw. Na smogowej mapie Polska jest „fioletową plamą”. Na czele rankingu nie Kraków, a Wrocław.

Smog dusi w całej Polsce. Na jakości powietrza odbiły się rekordowo niskie temperatury w nocy z niedzieli na poniedziałek. Najzimniej było na Podlasiu. Najniższe temperatury odnotowano w Jabłonowie-Wypychach (- 26,5 st. Celsjusza) i w Suwałkach (- 26,4 st.). Najniższa temperatura przy gruncie wyniosła z kolei - 33 st. w Białymstoku i -32 st. w Suwałkach.

Choć po drugiej stronie kraju, we Wrocławiu, było wówczas cieplej (-16,7 st.), to właśnie tam padł smogowy rekord, a indeks jakości powietrza miał wartość "krytyczną". - U nas w nocy była apokalipsa. O wpół do pierwszej zeszłam na dół i sprawdziłam, czy są drzwi zamknięte... Jak je otworzyłam, to myślałam, że mi ktoś na tarasie grilla rozpalił… z oponami – mówi nam mieszkanka Wrocławia. Aktualne zanieczyszczenie powietrza w swoim mieście sprawdzisz tutaj: Jakość powietrza i smog we Wrocławiu, w Warszawie, Krakowie

screenshot-airindex.eea.europa.eu-2021.01.18-17_21_23

Polska "fioletową plamą" na smogowej mapie Europy w poniedziałek

‧ fot. European Air Quality Index

Wrocław z najgorszą jakością powietrza na świecie

W poniedziałek rano stolica Dolnego Śląska była nie tylko najbardziej zanieczyszczonym dużym miastem Europy, ale i całego świata, bo według danych AirVisual wyprzedziła nawet będącą zwykle w najgorszej sytuacji stolicę Bangladeszu, Dhakę. Podkreślmy tu, że roczne normy stężenia PM2,5 (ustalone przez Światową Organizację Zdrowia, ang. World Health Organization) w Bangladeszu przekraczane są niemal dziesięciokrotnie.

Dramatycznie zanieczyszczone powietrze nie dotyczy tylko Wrocławia. W poniedziałek na smogowej „czarnej liście” znalazła się też Warszawa, a nie Kraków, który przecież długo uważany był za smogową stolicę Polski. "W Warszawie odnotowaliśmy dzisiaj wysokie stężenie pyłów zawieszonych w powietrzu. Dobowe stężenie pyłu PM10 może przekroczyć poziom alarmowy. W miarę możliwości unikajmy aktywności fizycznej i przebywania na dworze, a także wietrzenia pomieszczeń" - pisała na Twitterze rzeczniczka warszawskiego ratusza Karolina Gałecka.

Jakość powietrza we Wrocławiu była w poniedziałek rano najgorsza na świecie

Jakość powietrza we Wrocławiu była w poniedziałek rano najgorsza na świecie

‧ fot. AirVisual

Polski Alarm Smogowy: Jest bardzo źle, wszystko przez "kopciuchy"

Pozaklasowe kotły na węgiel i drewno tzw. kopciuchy -  to główne źródło zanieczyszczenia powietrza w Polsce – pisał pod koniec 2020 roku w swoim raporcie Polski Alarm Smogowy. PAS sprawdzał wtedy, jak wygląda wymiana kotłów w miastach wojewódzkich i w miejscowościach z tzw. listy WHO – najbardziej zanieczyszczonych w Europie. Raport powstał w oparciu o odpowiedzi nadesłane z urzędów miast i gmin oraz NFOŚiGW i zawiera dane za 2019 rok.

Spośród miast wojewódzkich rekordowo dużą liczbę kotłów wymieniono w Krakowie (4 tys. 188), w którym od września 2019 roku obowiązuje zakaz palenia węglem i drewnem. Na drugiej pozycji znalazł się Wrocław (1 tys. 442), a na trzeciej Katowice (1 tys. 213). W tych dwóch miastach pozostało jednak bardzo dużo kotłów do likwidacji - odpowiednio 18 tys. 669 i około 20 tys.

Na dole listy miast wojewódzkich znalazły się: Zielona Góra, gdzie w 2019 roku wymieniono 78 kotłów, Białystok (62) i Gorzów Wielkopolski (41). Z danych nadesłanych do PAS wynika, że tylko połowa miast wojewódzkich posiada informacje o liczbie kotłów przeznaczonych do wymiany. Jak wynika z raportu, jeszcze gorzej jest w miastach z listy najbardziej zanieczyszczonych miast (lista WHO) – tylko 20 z nich policzyło swoje "kopciuchy". "Oznacza to, że w tych miejscowościach trudno mówić o jakimkolwiek planie działań, pomimo że w większości województw obowiązują uchwały antysmogowe, nakazujące likwidację przestarzałych, wysoko emisyjnych pieców i kotłów na węgiel i drewno" – podkreślają autorzy raportu.

Na liście miast z listy WHO przodują: Kraków - 4 tys. 188 wymienionych kotłów, Gliwice z 2 tys. 90 zlikwidowanych "kopciuchów", Katowice - 1 tys. 213, Dąbrowa Górnicza - 824 i Sosnowiec - 695. Dół listy to Rawa Mazowiecka - 3, Opoczno - 2 i Brzeziny 2.

- Wysyłając zapytania do gmin spodziewaliśmy się, że liczba wymienionych kotłów nie będzie znacząca, ale to co zobaczyliśmy w odpowiedziach pokazało kompletny kryzys w obszarze wymiany przestarzałych kotłów w Polsce - mówił Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego. - Jest bardzo źle. Prawie wszystkie analizowane miejscowości wymieniły nieznaczny odsetek kotłów na węgiel i drewno. W porównaniu z zeszłorocznym raportem PAS liczba wymian kotłów nie uległa znaczącej poprawie. Bez zaangażowania w działania antysmogowe na każdym szczeblu, będziemy czekać jeszcze wiele lat, zanim powietrze w Polsce zacznie spełniać normy. Pamiętajmy też, że z powodu oddychania zanieczyszczonym powietrzem każdego roku przedwcześnie umiera 46 tysięcy obywateli – podkreślał.

RadioZET.pl/European Air Quality Index/AirVisual/powietrze.gios.gov.pl/PAP