Zamknij
Śnieżyca Filomena
6 Zobacz galerię
fot. OSCAR DEL POZO/AFP/East News

Śnieżyca Filomena w Hiszpanii doprowadziła już do śmierci co najmniej siedmiu osób. We wtorek wczesnym rankiem potwierdzono zgon dwóch osób w Barcelonie. 

Śnieżyca Filomena, która od piątku pustoszy Półwysep Iberyjski, zabiła już co najmniej siedem osób. Według informacji obrony cywilnej wskutek nienotowanych od dziesięcioleci mrozów liczba ofiar śmiertelnych ataku zimy może być jednak większa. Służby odnotowują, że we wtorek rano w wielu miejscach Hiszpanii temperatura zeszła poniżej minus 20 stopni Celsjusza.

Dwanaście z siedemnastu wspólnot autonomicznych Hiszpanii wezwało swoich mieszkańców do pozostania w domach z powodu niskich temperatur. We wtorek w ciągu dnia słupek rtęci ma się tam utrzymywać poniżej minus 10 stopni. 

Śnieżyca Filomena zabiła już siedem osób. Tysiące ma połamane kończyny

Nasilenie się mrozów doprowadziło w wielu hiszpańskich gminach do oblodzenia dróg oraz licznych złamań kończyn mieszkańców. Służby medyczne szacują, że tylko w samej aglomeracji Madrytu do wtorkowego poranka pomocy udzielono prawie 1,5 tys. osób, które doznały urazu ręki lub nogi wskutek poślizgnięcia się.

Wraz z oblodzeniem dróg większość hiszpańskich prowincji ogłosiła dodatkowe zamówienia na sól dla służb oczyszczania miasta. Z szacunków hiszpańskiego Głównego Urzędu Ruchu Drogowego (DGT) wynika, że opady śniegu oraz oblodzenie nawierzchni wciąż uniemożliwia podróżowanie prawie 600 drogami.

W dalszym ciągu nieprzejezdnych jest też kilkanaście linii kolejowych, głównie ze względu na zalegający na torach śnieg. Z powodu awarii wyłączona we wtorek rano została też główna magistrala kraju łącząca Madryt z Barceloną.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP