Obserwuj w Google News

"Eksplozja ciepła" potwierdzona. Za chwilę przekroczymy próg dni gorących

3 min. czytania
10.04.2025 14:36

Synoptycy mają doskonałe wiadomości. Zimowa pogoda lada chwila opuści Polskę i to niemal w sposób błyskawiczny. Od weekendu będziemy mieli w kraju do czynienia z pogłębiającą się eksplozją ciepła. Oznacza to, że już w przyszłym tygodniu na termometrach możemy zobaczyć nawet 26 stopni Celsjusza, co oznacza ogromną zmianę, bo czwartek 10 kwietnia w Polsce mamy zaledwie od 0 do 13 stopni. Wiemy też, jak może wyglądać pogoda w czasie Wielkanocy.

pogoda
fot. WOJCIECH STROZYK /REPORTER
  • Od weekendu czeka nas gwałtowna zmiana pogody i eksplozja ciepła
  • W przyszłym tygodniu temperatury sięgną 25-26 stopni Celsjusza, a więc przekroczony zostanie próg dni gorących
  • W czasie Wielkanocy ochłodzenie, ale nie tak dotkliwe jak po 5 kwietnia

Koniec zimy w kwietniu, idzie gwałtowna zmiana w pogodzie

To już dosłownie ostatnie chwile z zimą w kwietniu. Po bardzo zimnym, śnieżnym i wietrznym tygodniu, w końcu do Polski nadciąga solidne ocieplenie. W czwartek i piątek temperatury nie będą za wysokie i momentami zima da jeszcze o sobie znać. W czwartek temperatura maksymalna wyniesie od 0 st. C w Zakopanem do 4 st. C na północnym wschodzie. Najcieplej będzie na zachodzie kraju - w Gorzowie Wielkopolskim, Zielonej Górze i w Szczecinie 13 st. Z kolei w piątek wartości od 4 st. C na południowej Lubelszczyźnie, 9 st. C w centrum kraju i nad morzem, do 13 st. C na zachodzie.

Od weekendu bardzo duża, a nawet gwałtowna zmiana pogodowa. W sobotę więcej słońca, niewiele opadów i mało zachmurzenia. Po arktycznej fali z jaką zmagamy się od 5 kwietnia nie zostanie jednak ślad. Już w sobotę na termometrach zobaczymy kilkanaście stopni Celsjusza, a na zachodzie będzie to nawet 16 stopni. Jednak co ważne, noc z soboty na niedzielę (12/13 kwietnia) ma być wolna od przymrozków.

Redakcja poleca

Od weekendu "eksplozja ciepła". Przekroczymy próg dni gorących

W niedzielę rano będzie wyjątkowo ciepło. Następnie temperatura dosłownie wystrzeli. W głębi kraju zobaczymy od 18 do 22 stopni Celsjusza na termometrach, a na Podlasiu i Podhalu będzie to 15 stopni. To bardzo duża zmiana w porównaniu do czwartku, gdzie słupki pokazują od 0 do 13 stopni.

IMGW-PIB
Fot.

"Drugi weekend kwietnia oraz pierwsze dni przyszłego tygodnia zaczną zwiastować późno wiosenną, a miejscami nawet letnią pogodę. Pogodnej aury nie zabraknie, a opady i burze pojawią się jedynie lokalnie. Dominować ma konwekcyjny charakter opadów, a w mniejszym stopniu wielkoskalowy charakter opadów. Prognozowany jest istotny wzrost temperatury i całkowite ustąpienie przymrozków nocami. Prognozy wskazują, że czekają nas najwyższe wartości od początku roku, bo jest szansa na nawet 25-26 stopni Celsjusza, a więc przekraczając próg dni gorących. Dlatego po zimnym okresie synoptycznym w okresie od 5-11 kwietnia 2025 r. będzie to istotna zmiana warunków pogodowych, pozwalając nam poczuć wiosnę termiczną w pełnej krasie, a miejscami nawet średnia dobowa temperatura będzie charakterystyczna dla lata termicznego" - piszą Fanipogody.pl.

Oglądaj

A zatem od poniedziałku prawdziwa "eksplozja ciepła". Praktycznie w całej Polsce na termometrach od 19 do 24 stopni Celsjusza, a miejscami nawet 26 stopni. Synoptycy zauważają, że to o ok. 7-10 st. C więcej niż zwykle o tej porze roku. Mamy w końcu połowę kwietnia, a takie temperatury zbliżają się do liczb letnich.

Jaka pogoda na Wielkanoc? Dobre i gorsze prognozy

Jest jeszcze jedna dobra informacja pogodowa. Wysokie temperatury i fala ciepła, jaka wkroczy do Polski po weekendzie, będą szły w parze z pogodną aurą. W kraju będzie słonecznie, a burze i opady deszczu mogą wystąpić jedynie epizodycznie i lokalnie. W prognozach nie widać gwałtownych zjawisk i nawałnic.

Wiemy także, jakiej pogody możemy spodziewać się w czasie Wielkanocy. Niestety, obecne prognozy i mapy pokazują, że pod koniec przyszłego tygodnia w kraju nieco się ochłodzi. Dobra informacja jest taka, że nic nie wskazuje na to, że zmiana pogody będzie miała charakter gwałtowny, jak odczuliśmy to po 5 kwietnia. Mogą jednak wrócić nocne przymrozki, opady, ale temperatura nie powinna w kraju spaść poniżej 11 stopni Celsjusza.

Źródło: Radio ZET/ wxcharts.com/ IMGW/ meteologix.com/ fanipogody.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET