Zamknij

Akt oskarżenia ws. Stefana W. w sądzie. Grozi mu dożywocie

PAP
10.12.2021 12:49

Po prawie trzech latach od zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza prokuratorzy skierowali akt oskarżenia do sądu. Oceniono, że Stefan W. miał ograniczoną poczytalność w momencie dokonania zbrodni. Grozi mu nawet dożywocie.

Atak na Pawła Adamowicza
fot. TVN24 (screen)

Paweł Adamowicz zginął 13 stycznia 2019 r. na gdańskiej scenie podczas 27. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Śmiertelne ciosy nożem zadał mu Stefan W., który na krótko przed zbrodnią wyszedł z więzienia. 

W piątek Prokuratura Okręgowa w Gdańsku poinformowała o zakończeniu śledztwa i skierowaniu aktu oskarżenia do sądu. Jak poinformowała PAP w piątek rzeczniczka PO Grażyna Wawryniuk, oskarżonemu Stefanowi W. zarzucono dokonanie zabójstwa w zamiarze bezpośrednim w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie.

Stefan W. z zarzutem zabójstwa Pawła Adamowicza. Grozi mu dożywocie

- Oskarżonemu zarzucono również popełnienie przestępstwa zmuszania innej osoby do określonego zachowania - dodała prokurator Wawryniuk. Obu przestępstw oskarżony dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa, a w chwili ich popełnienia miał ograniczoną poczytalność.

Jako motyw zbrodni wskazano "chęć dokonania zemsty z powodu  niesłusznego i zbyt wysokiego, według oskarżonego, wyroku za rozboje z użyciem niebezpiecznego narzędzia". "Oskarżony utożsamiał osobę prezydenta miasta Gdańska ogólnie z osobami, które sprawowały wszelką władzę, w tym sądowniczą w czasie, gdy zapadł wobec niego skazujący wyrok" - dodano.

Za postawione zarzuty Stefanowi W. grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 12 lat do nawet dożywocia. "Wobec sprawcy, który w chwili czynu miał ograniczoną poczytalność Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary" - podali śledczy.

13 stycznia 2019 roku na terenie Gdańska odbywał się 27. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W godzinach wieczornych zaplanowane było wydarzenie "Światełko do Nieba" - odpalenie zimnych ogni na scenie głównej. W imprezie brał również udział kwestujący na ulicach Gdańska Prezydent Miasta Paweł Adamowicz. Na scenie głównej pojawił się około godziny 19.50 w celu wygłoszenia przemówienia oraz odpalenia "Światełka do nieba".

W trakcie odpalania zimnych ogni na scenę wbiegł mężczyzna i z bardzo dużą siłą kilkukrotnie ugodził prezydenta nożem. Następnie, grożąc nożem, prowadzącemu imprezę zmusił go do oddania mikrofonu, przez który przedstawił się z imienia i nazwiska i wygłosił oświadczenie, w którym podał motywy swojego zachowania. Napastnik został zatrzymany przez pracowników ochrony. Prezydent Paweł Adamowicz został przewieziony do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie zmarł 14 stycznia 2019 roku. 

RadioZET.pl/PAPKrzysztof Wójcik