Dziennikarz nazwał syna imieniem Yoda. To pierwszy taki przypadek w Polsce
Wojciech Staszewski, dziennikarz "Gazety Wyborczej", otrzymał zgodę warszawskiego Urzędu Stanu Cywilnego, aby jego syn miał na drugie imię Yoda. Chciał w ten sposób uczcić jednego z głównych bohaterów sagi sci-fi "Gwiezdne Wojny". Jak sam podkreślił, decyzja zapadła po "długiej batalii z urzędnikami".
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
"Chciałbym się podzielić radością po wygranej gwiezdnej bitwie. Po drodze było decydujące starcie z opinią Rady Języka Polskiego - iż Yoda to m.in. istota o zielonej skórze i mierząca ok. 130 cm" - napisał w piątek na Facebooku dziennikarz.
Opublikował zdjęcie pisma stołecznego USC z 15 listopada tego roku z oficjalną decyzją, że syn Staszewskiego otrzymał na drugie imię Yoda. "Jestem strasznie szczęśliwy, tym bardziej ze ten śliczny i mądry chłopczyk jest pierwszym Yodą w Polsce. Przynajmniej we wrześniu, kiedy składaliśmy z Kingą podanie, nie było w rejestrze żadnego Yody" - dodał dziennikarz.
Imię trzeciego Royal Baby nie jest przypadkowe. Podano powódStaszewski nie ujawnił, jakie jest pierwsze imię jego syna. Nietypowa decyzja rodziców spotkała się z falą krytycznych komentarzy w internecie.
Na swoim blogu dziennikarz tłumaczył, że w młodości bardzo spodobały mu się filmy z serii "Gwiezdne Wojny", a zwłaszcza postać Yody - mistrz zakonu kosmicznych rycerzy Jedi.
"Kiedy Kinga była w ciąży rzuciłem półżartem, że może dalibyśmy chłopczykowi na drugie imię – pierwsze miał już wybrane – Yoda. Taki żart to kwestia chwili, ale nie zażartowało mi się, żeby go nazwać Skywalker albo Han (Solo), Vader albo Chewbacca. A Kinga – bo to też jest ważne w tej historii – że czemu nie. Chociaż nie widziała żadnej części „Gwiezdnych wojen”, dla niej wartością nie jest Moc, ale otwarty umysł. Kinga zadaje jedno pytanie: co w tym złego? Jeśli nic, to proszę bardzo. Wolnościowy liberalizm w czystej postaci" - wyjaśnił Staszewski na blogu.
"Jedna uwaga z internetu dała mi do myślenia: dlaczego sobie nie zmieniłem imienia na Yoda? Bo to nie moje imię jest. Dla mnie jest to ważny drogowskaz na drogę życia, jak dla mojego ojca pamięć o wielkości Rzeczypospolitej Jagiellonów" - dodał.
O sprawie małego Yody napisały również zagraniczne media m.in. Euronews.
Kim jest Wojciech Staszewski?
Urodził się w 1967 roku. Jest trenerem lekkoatletyki, maratończykiem, i reporter "Wysokich Obcasów Praca" w ramach "Gazety Wyborczej". Na krótko był związany z "Newsweekiem" oraz "Twoim Stylem". Jeden koordynatorów akcji "Polska Biega".
Współautor książek "Biegaj z nami" i "Maraton Warszawski- 30 lat wielkiego biegu", i "Ojciec.prl".
RadioZET.pl/PTD
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET