Zamknij

Emerytka chciała przepisać mieszkanie na Caritas. Ksiądz wybił jej to z głowy

Redakcja
07.08.2017 13:06
Emerytka chciała przepisać mieszkanie na Caritas. Ksiądz wybił jej to z głowy
fot. Archiwum Radia ZET

Pani Lidia, 88-letnia wdowa, emerytowana nauczycielka języka angielskiego postanowiła, że przepisze swoje mieszkanie na Caritas. Tymczasem ksiądz proboszcz namówił ją, aby przepisała na niego. – Myślałam, że jak przepisuję na księdza, to tak jakbym dała na Kościół. I przepisałam – mówi bohaterka reportażu portalu Wyborcza.pl.

88-latka w Trójmieście mieszkała od wielu lat. – Mój mąż, marynarz, nie żyje od 32 lat, dzieci nie mam. (…) Cztery lata temu sprzedałam 100-metrowe mieszkanie w Sopocie i przeprowadziłam się do mniejszego. Pomogła mi je znaleźć córka siostry. 10 minut spacerkiem do popularnego Monciaka, kilkanaście do plaży. Nowe, strzeżone osiedle. 45-metrów, sypialnia i jasny pokój z aneksem. Pierwsze, co zrobiłam po przeprowadzce, to poszłam przywitać się z proboszczem nowej parafii. Miły bardzo, mówił, że jedyną miłością jest Bóg – relacjonuje pani Lidia w rozmowie z reporterami „Wyborczej”.

Ksiądz otrzymał od emerytki mieszkanie

Gdy kobieta poczuła się źle, zaczęła zastanawiać się o tym, co się stanie z jej mieszkaniem po śmierci. Pierwsze, co przyszło jej na myśl, to to, że odda je dla potrzebujących lub na kościół. – Jak musiałam pozbyć się starej lodówki, to też zadzwoniłam do proboszcza. Zabrał i powiedział, że będzie dla potrzebujących – komentuje emerytka.

Zobacz także

Gdy powiedziała, że swoje mieszkanie zamierza przepisać na Caritas, aby w ostatnich latach życia zaopiekowali się nią, ksiądz poradził, aby przepisała na niego. – Myślałam, że jak przepisuję na księdza, to tak jakbym dała na Kościół. I przepisałam. Ale nikomu o tym nie powiedziałam – mówi pani Lidia w rozmowie z Wyborcza.pl.

Miał już 3 inne nieruchomości

Gdy ksiądz Jan przejmował mieszkanie emerytki, był już w posiadaniu lub współwłaścicielem trzech innych nieruchomości. Zaraz, gdy pani Lidia przepisała na niego mieszkanie (6 lipca 2015 r.), rozpoczął się konflikt pomiędzy kobietą a 61-letnim duchownym.

Finał sprawy w sądzie

Po pewnym czasie emerytka stwierdziła, że przepisanie mieszkania na księdza to był błąd i chciałaby swoją nieruchomość podarować wnukowi. Spór pomiędzy nią a proboszczem rozstrzygnie Sąd Okręgowy w Gdańsku. 

Czy potrzebny jest Przystanek Woodstock? Wypowiedz się w naszym serwisie MAM ZDANIE.

RadioZET.pl/Wyborcza.pl/strz