Międlar w końcu odpowie za skandaliczne słowa? Były ksiądz usłyszał zarzuty

03.08.2019 11:34
Jacek Międlar
fot. Krzysztof Kaniewski/REPORTER

Jacek Międlar usłyszał zarzuty za nawoływanie do nienawiści – dowiedziała się reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr. Chodzi o słowa byłego księdza podczas marszu niepodległości we Wrocławiu w 2017 roku.

Śledztwo w sprawie Jacka Międlara – który zgodził się na podawanie w mediach jego pełnego nazwiska - trwa tak długo, bo prokuratura czekała na opinie biegłych. Ci analizowali całą przemowę byłego księdza podczas wrocławskiego marszu niepodległości. Przypomnijmy, że Międlar mówił wtedy m.in. o „talmudycznej nienawiści” w żydowskich synagogach i zachęcał: „Kibice, patrioci, bądźcie bezlitośni, bądźcie radykalni w walce (...) z banderyzmem i talmudyzmem”. – Jesteśmy na wojnie ze złem i żadna talmudyczna horda nie podepcze naszego krzyża – mówił.

Teraz biegli uznali, że Międlar znieważał Żydów i nawoływał do nienawiści na tle różnic wyznaniowych i narodowościowych.

Zobacz także

Jak relacjonuje reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, wrocławska prokuratura prowadzi jeszcze wiele spraw w związku z różnymi marszami. Mowa m.in. o marszu z marszu niepodległości w 2018 roku czy pamięci ofiar żołnierzy wyklętych z tego i zeszłego roku.

Zarzuty za nawoływanie do nienawiści usłyszał też w jednej z tych spraw Roman Zieliński, który razem z Międlarem był współorganizatorem tych manifestacji. Mężczyznom grozi do 3 lat więzienia.

Zobacz także

RadioZET.pl