"Tylko nie mów nikomu" na murach Wawelu? Policjanci zasłonili rzutnik swoimi ciałami

20.05.2019 22:08
Kraków. "Tylko nie mów nikomu" na Wawelu. Policjanci zasłonili rzutnik
fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Film braci Sekielskich „Tylko nie mówi nikomu” po ponad tygodniu od premiery wciąż budzi wiele emocji. W wielu miastach Polski organizowane są kolejne publiczne pokazy dokumentu. Nie wszystkie udaje się jednak przeprowadzić zgodnie z planem, bo na miejscu interweniuje policja.

O tym, że policja dostała specjalne wytyczne dotyczące publicznych pokazów filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”, informowaliśmy już kilka dni temu. Jak wówczas tłumaczyli funkcjonariusze, chodzi wyłącznie o zapewnienie porządku i bezpieczeństwa uczestników pokazu. Ale kilka dni wcześniej podczas jednego z takich pokazów doszło do aresztowania… rzutnika. Tym razem, w Krakowie, obyło się bez zatrzymania, choć sprzęt swojej roli spełnić nie mógł – a to, ponieważ do akcji wkroczyli policjanci i swoimi ciałami zasłonili rzutnik.

Policja ma tropić pokazy filmu Sekielskich? Mundurowi dostali specjalne instrukcje

Film braci Sekielskich „Tylko nie mówi nikomu” miał być wyświetlany w niedzielę na murach Wawelu. Organizatorzy spotkania dostali wcześniej odpowiednią zgodę na projekcję filmu od władz miasta. Pokaz nie trwał jednak długo. Jak relacjonuje w rozmowie z „GW” Piotr Środa, organizator zgromadzenia, na miejscu pojawiła się straż zamkowa, która tłumacząc, że wyświetlanie filmu na murach Wawelu jest niezgodne z regulaminem, poprosiła o interwencję policjantów zabezpieczających zgromadzenie. Organizator spotkania nie przerwał emisji filmu, więc funkcjonariusze zasłonili rzutnik swoimi ciałami.

Wobec stanowczego sprzeciwu administracji Zamku Królewskiego interwencja ta była jak najbardziej zasadna, bowiem w przypadku wyświetlania napisów, rysunków itp. na murach obiektów bez zgody ich administratora możemy mieć do czynienia z naruszeniem przepisów art. 63a Kodeksu wykroczeń lub art. 118 ustawy o ochronie zabytków.

Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji

- Do końca filmu jedynie z ustawionych głośników leciał głos, bo tego podczas legalnego i pokojowego zgromadzenia nie mogli nam zabronić - mówi Środa i zbulwersowany zapowiada, że złoży zawiadomienie do prokuratury na zachowanie policjantów. „W moim odczuciu miało ono na celu zastraszenie i nękanie uczestników legalnego zgromadzenia” – mówi. 

Zobacz także

Zobacz także

RadioZET.pl/krakow.wyborcza.pl