Skandal w jednej z warszawskich parafii. Ksiądz miał powiedzieć, że „dzieci z in vitro nie mają duszy”

Błażej Makarewicz
2 min. czytania
22.03.2019 12:06
Obserwuj nas na Google

Skandaliczne słowa miały paść w parafii Bożego Ciała na warszawskim Kamionku podczas spotkania dla rodziców dzieci przygotowujących się do pierwszej komunii. Tak twierdzi jedna z matek. Ksiądz zaprzecza tłumacząc, że został źle zrozumiany.

fot. Shutterstock

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

- Ksiądz powiedział, że dzieci z in vitro nie mają duszy, ponieważ dusza może zrodzić się tylko z połączenia dwóch ciał: kobiety i mężczyzny. Dusza nie może narodzić się w laboratorium, gdzie pan docent z asystentem robią "pyk" – twierdzi w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” jedna z matek. Kobieta przyznaje, że wypowiedź ta dotknęła ją w sposób szczególny, gdyż właśnie jej dziecko przyszło na świat dzięki metodzie in vitro.

Mężczyzna oskarżył księdza o gwałt. Wyrok? Ksiądz ma go przeprosić

Ksiądz miał wypowiedzieć te słowa podczas spotkania dla rodziców dzieci przygotowujących się do pierwszej komunii. Duchowny twierdzi jednak, że nigdy niczego takiego nie powiedział. - Dzieci, które zostały poczęte za pomocą in vitro cieszą się w pełni naturą ludzką i posiadają duszę – stwierdza.

 

Dlaczego zatem jedna z matek zinterpretowała w ten sposób słowa księdza? Przyznaje on, że metodę in vitro przedstawił jako niemoralną. Miał tłumaczyć rodzicom, że "animacja nie dokonuje się w atmosferze miłości, ale niejako aktu produkcyjnego", a samo in vitro "nie odpowiada logice daru".

Awantura w katedrze warszawsko-praskiej. Poszło o intencję mszalną

Co na to Diecezja warszawsko-praska? Jakub Troszyński z biura prasowego diecezji tłumaczy, że aby władze kościelne odniosły się do sprawy, kobieta powinna zgłosić się z opisaną sytuacją do kurii. - Zapewniam, że wszyscy rodzice, z którymi rozmawiałam, zrozumieli przesłanie proboszcza w podobny sposób – podkreśla.

RadioZET.pl/GazetaWyborcza/BM

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET