Wzruszające listy pożegnalne do Pawła Adamowicza. 8-letnia córka: Tatusiu, bardzo Cię kocham

Dominik Gołdyn
18.01.2019 15:14
Wzruszające listy pożegnalne do Pawła Adamowicza. 8-letnia córka: Tatusiu, bardzo Cię kocham
fot. Karolina Misztal/REPORTER

„Wszędzie było Ciebie pełno. Teraz pozostanie pustka” – napisała w liście pożegnalnym Magdalena Adamowicz wraz z córkami Tereską i Antoniną. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W niedzielę wieczorem prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem w centrum miasta przez 27-letniego Stefana W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. Samorządowiec trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie w poniedziałek po południu zmarł.

Paweł Adamowicz miał 53 lata, prezydentem Gdańska był od 20 lat. „Dziennik Bałtycki” opublikował listy pożegnalne Magdaleny Adamowicz oraz dwóch córek zamordowanego prezydenta Gdańska – 16-letniej Antoniny i 8-letniej Teresy.

Listy pożegnalny do Pawła Adamowicza

„Pawle, Pawliczku, Pawełku, żegnaj, mój najukochańszy mężu. Już dzisiaj jest nam bez Ciebie bardzo ciężko. Brakuje nam Twojej mądrości, rad, pomocy. Chociaż byłam trochę zazdrosna o to, że więcej czasu poświęcasz dla Gdańska, to wiedziałam, że to Twoja wielka pasja, która daje Ci szczęście i siłę życiową. I że bez tej pracy dla gdańszczan nie byłbyś tym samym człowiekiem” – czytamy na wstępie.

Magdalena Adamowicz przypomniała, że jej mąż zawsze walczył z przejawami przemocy, szerzeniem nienawiści. Dodała, że nie ma w sobie uczucia nienawiści do zabójcy, ale „jest żal, że w ostatnich latach tak bardzo podsycano nienawiść”.

„Dzisiaj nie chcę nikogo obwiniać. Staram się być silna, ale to zasługa Was, drodzy mieszkańcy, przyjaciele Pawła. Dajecie nam niesamowitą siłę. Dziękuję” – napisała na zakończenie. 

Zobacz także

„Byłeś bardzo dobrym i kochanym Tatą. Będzie mi brakowało Twojego przytulania i gilgotania tą Twoją fajną brodą. Ale też będzie mi brakowało czytania bajek i opowiadania historyjek. Tatusiu, bardzo Cię kocham. Spoczywaj w pokoju” – napisała Teresa Adamowicz, młodsza córka prezydenta Gdańska. 

Zobacz także

16-letnia Antonina przywołała swoje wspomnienia z dzieciństwa, gdy razem z ojcem „ratowała ślimaki, żeby nie zostały zadeptane”. „A jak już się zdarzyło, że któryś z nich zginął, to płakałeś razem ze mną” – napisała. 

„Dziękuję Ci, że zawsze starałeś się znaleźć dla mnie trochę czasu. Nie denerwowałeś się, jak Ci trochę przeszkadzałam w pracy. Bardzo, bardzo żałuję, że już razem nie zatańczymy na mojej studniówce. Nie wytłumaczysz mi tylu rzeczy, które miałeś mi wytłumaczyć. Po prostu nie starczyło czasu. Dziękuję za to, jakim byłeś – kochanym, dobrym i ciepłym tatą” – czytamy w liście pożegnalnym starszej z córek prezydenta Gdańska.

„Obiecuję Ci, że będę się opiekować mamą i Tereską. Nikt nam Ciebie nie zastąpi, ale mamy wsparcie tylu ludzi, którzy dają nam siłę. Mam nadzieję, że to wielkie wsparcie nie ustąpi z chwilą pogrzebu, tylko będzie trwać. Nadal będę się Ciebie radziła. Jak nie będę wiedziała, co zrobić, to pomyślę co zrobiłbyś Ty. Dzięki Oli wiem, że Twoje ukochane miasto Gdańsk zostaje też w dobrych rękach. I będziemy je pielęgnować” – dodała na zakończenie.

Zobacz także

RadioZET.pl/Dziennik Bałtycki/DG