Miał uraz głowy, odesłano go do domu. Nad ranem już nie żył

Joanna Zaremba
12.02.2019 18:59
Miał uraz głowy, odesłano go do domu. Nad ranem już nie żył
fot. LUKASZ SOLSKI/East News

Sprawę jako pierwszy opisał portal NoweMiasto.dlaWas.info. Sytuacja miała miejsce 2 lutego, na terenie Nowego Miasta Lubawskiego (województwo warmińsko-mazurskie). Policjanci tego dnia około godziny 22.20 odebrali zgłoszenie o nietrzeźwym, rannym mężczyźnie, leżącym niedaleko supermarketu Netto przy ulicy Kościuszki. Na miejsce zadysponowano karetkę pogotowia.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak podał portal NoweMiasto.dlaWas.info, kiedy na miejsce zgłoszenia przyjechali funkcjonariusze policji oraz ekipa ratownicza, mężczyzna został opatrzony przez medyków – miał rozległy uraz głowy. Zaraz potem, policjanci skontaktowali się z matką 42-latka i poinformowali ją o zajściu. Powiedziano jej również, żeby odebrała syna z miejsca zdarzenia.

"Odpowiedź po uzyskaniu wyjaśnień od członków zespołu ratownictwa medycznego"

Zagadką pozostaje, dlaczego opatrujący 42-latka medycy nie zabrali go do szpitala, pomimo tak poważnych ran głowy.

- Z informacji, które posiadamy mężczyzna otrzymał pomoc w karetce. Będący na miejscu lekarz zdecydował, że nie potrzebuje on hospitalizacji i przekazał mężczyznę pod opiekę matce, która przybyła na miejsce – poinformowała portal rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Nowym Mieście Lubawskim, Ludmiła Mroczkowska. NoweMiastodlaWas.info zapytało również o sprawę dyrektora Szpitala Powiatowego w Nowym Mieście Lubawskim, Bogumiła Kurowskiego. Jak stwierdził, "sprawa jest w trakcie wyjaśniania”.

- Odpowiedź na pytania, po uzyskaniu wyjaśnień od członków zespołu ratownictwa medycznego, do 15 lutego 2019 r. - dodał.

Zastała syna martwego

Przez czas, kiedy matka poszkodowanego jechała na miejsce, mężczyzna znajdował się w karetce gdzie udzielano mu pomocy. Według informacji pozyskanych przez portal NoweMiasto.dlaWas.info, rodzina 42-latka stwierdziła, że matka mężczyzny usłyszała od ratowników iż został on pobity. Na razie jednak nie jest znana oficjalna wersja wydarzeń.

Ponadto dziennikarze portalu ustalili, że 42-latek nie był w stanie sam się poruszać. Po interwencji policji i ratowników medycznych, matka zabrała syna do mieszkania. Nad ranem wyszła, myśląc, że mężczyzna jeszcze śpi. Niestety, kiedy około godziny 13.00 wróciła do domu, zastała syna… martwego.

Śledztwo

Kiedy w mieszkaniu matki zmarłego zjawił się prokurator, zarządził natychmiastową sekcję zwłok. Jak poinformowała portal "Nowe Miasto dla Was" prokuratura rejonowa, "według wstępnych wyników sekcji zwłok przyczyną śmierci mężczyzny była niewydolność krążenia, wielokrotne wewnątrzczaszkowe wylewy krwi do mózgu i uraz głowy”.

Ponadto dziennikarze dowiedzieli się, że prowadzone jest w tej sprawie śledztwo, które ma na celu wyjaśnienie przyczyn i wszelkich okoliczności zgonu mężczyzny. Według prokuratury, na razie nie ma też wystarczających dowodów na to, że padł on ofiarą pobicia.

RadioZET/NoweMiastodlaWas.info/JZ