News Radia ZET: Funkcjonariusze CBA skarżą się na niejasności wokół roszad kadrowych

Redakcja
10.12.2018 11:50
News Radia ZET: Funkcjonariusze CBA skarżą się na niejasności wokół roszad kadrowych
fot. S.Kowalczuk/EastNews

Były współpracownik SB figurujący w archiwach IPN jest jednym z pracowników Biura, na których zatrudnienie skarżą się inni funkcjonariusze, z którymi rozmawiało Radio ZET. Według nich do służby trafiają przypadkowi ludzie, których jedyną zaletą jest fakt, że znają kogoś z kierownictwa. CBA odpowiada, że zatrudniani w Biurze funkcjonariusze przechodzą wnikliwą oraz wieloetapową rekrutację, gdzie są potwierdzane ich wysokie kwalifikacje i kompetencje. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak wynika z informacji Radia ZET, roszady kadrowe w CBA mogą być związane z przetasowaniami politycznymi. Szarą eminencją służby stał się jeden z wiceszefów CBA, uważany za zaufanego człowieka zastępcy koordynatora służb specjalnych Macieja Wąsika. Rozmówcy Radia ZET twierdzą, że podporządkował sobie szefa Ernesta Bejdę, na boczny tor odstawił drugiego wiceszefa – człowieka kojarzonego z Prokuratorem Generalnym Zbigniewem Ziobrą. 

Wiceszef CBA, o którym mowa, nadzoruje kluczowe w sprawach personalnych departamenty i wszystko, co dzieje się z przyjmowaniem czy awansowaniem funkcjonariuszy, odbywa się za jego wiedzą i przyzwoleniem. 

Zobacz także

Informatorzy Radia ZET wskazują np., że doszło do zatrudnienia osoby, która figuruje w zasobach Instytutu Pamięci Narodowej jako tajny współpracownik SB w latach 1981-1983. CBA pytane, w jaki sposób ta osoba przeszła proces rekrutacji i uzyskała poświadczenie bezpieczeństwa, odpowiada, że nie jest funkcjonariuszem CBA, ale pracownikiem cywilnym tej instytucji. 

„Znajomość wiceszefa CBA i ww. osoby ma jedynie charakter zawodowy. W aktach IPN nie ma dowodów stwierdzających, aby doszło do faktycznej współpracy wskazanej osoby z SB” – napisał rzecznik Biura w odpowiedzi na pytania Radia ZET. 

Zobacz także

Według informacji Radia ZET prokuratura sprawdzała niejasności wokół procesu rekrutacji jednego z synów rzeczonego wiceszefa Biura. Syn miał zostać zatrudniony w jednym z oddziałów Straży Granicznej. Jednak nie podjęła czynności. „W toku czynności nie stwierdzono, by procedury kwalifikacyjne zostały przeprowadzone niezgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami” – odpisała Radiu ZET rzecznik prasowy Prokuratury Rejonowej w Kozienicach Beata Galas.

RadioZET.pl/BM