Pijana pielęgniarka przyjmowała pacjentów w przychodni. Sprawę bada policja
Pijana pielęgniarka przyjmowała pacjentów w jednej z przychodni na Pomorzu. Teraz sprawą zajmuje się policja - funkcjonariusze ustalą, czy w trakcie wykonywania obowiązków służbowych mogła narazić kogoś na niebezpieczeństwo.
Pielęgniarka pod wpływem alkoholu przyjmowała pacjentów - czytamy w komunikacie Polskiej Agencji Prasowej. Do incydentu doszło w jednej z przychodni w Gdańsku. Alkohol wyczuł od niej pacjent.
Oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku Karina Kamińska powiedziała w środę, że policję zawiadomił dyrektor placówki leczniczej. Wcześniej woń alkoholu wyczuł od kobiety jeden z pacjentów i to on powiadomił o sprawie personel przychodni.
6-latka weszła na dach 3-piętrowego budynku. Matka była pijanaPolicjanci zbadali pielęgniarkę alkomatem i okazało się, że kobieta ma 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Po analizie sprawy przedstawimy dokładną kwalifikację prawną czynu
- powiedziała Kamińska.
Pijane mama i babcia zajmowały się 1,5-rocznym chłopcem. Był brudny i zaniedbanyPolicja będzie musiała ustalić, czy nietrzeźwa pielęgniarka mogła zagrażać pacjentom wykonując obowiązki pod wpływem alkoholu.
Warto zaznaczyć, że w dobie koronawirusa przychodnie i wszystkie inne punkty opieki medycznej funkcjonują w okrojony sposób - podczas jednego dyżuru musi być określona liczba pacjentów i specjalistów w placówce, wdrożone są też dodatkowe środki ochronne - wywiad lekarski, mierzenie temperatury, dezynfekcja rąk, nakrycia ochronne, w niektórych miejscach także zakrywanie twarzy. Wirus stanowi szczególne zagrożenie szczególnie w szpitalach.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET