Bestialskie morderstwo Iwony Cygan. Dziennikarze dotarli do nowych informacji

Redakcja
24.09.2017 09:58
Bestialskie morderstwo Iwony Cygan. Dziennikarze dotarli do nowych informacji
fot. Archiwum rodziny

Niewyjaśniona od 19 lat sprawa brutalnego mordu, poprzedzonego wielogodzinnymi torturami wciąż wzbudza wiele emocji. Na jaw wyszły niepublikowane dotąd dokumenty i informacje, które mogą obciążać policjantów

- Śledztwo w sprawie śmierci Iwony Cygan jest bardzo trudne, wiąże się z zaniechaniami organów ścigania sprzed lat - mówił w maju minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Bezpośrednio po zabójstwie 17-latki ze Szczucina nie udało się ustalić sprawców, a śledztwo dość szybko umorzono. Dopiero w grudniu ub.r ustalono dziewięciu podejrzanych w sprawie, którą ponownie zajęli się prokuratorzy krakowskiego wydziału Prokuratury Krajowej wraz z policjantami z tzw. Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Ostatnie chwile życia

Reporterzy ''Superwizjera'' TVN dotarli do niepublikowanych zeznań świadków i odtworzyli ostatnie chwile życia Iwony Cygan. Dziennikarze porozmawiali z małżeństwem, które jako pierwsze dowiedziało się o śmierci nastolatki i miało styczność z naocznym świadkiem zabójstwa. Mężczyzna pojawił się u nich w noc zabójstwa i poprosił o wodę mówiąc, że "Cyganiątko" nie żyje.

Z relacji świadków wynika, że na miejscu zabójstwa znajdował się radiowóz, co może sugerować bezpośrednie zamieszanie policjantów w śmierć dziewczyny. 

Fałszywe zeznania

Analiza zeznań jednego z policjantów, który pełnił nocny dyżur na posterunku policji wykazała, że są nieprawdziwe. Dziennikarzom udało się dotrzeć do świadka - wieloletniego funkcjonariusza tej komendy, który wskazał na postać Bogusława P. - byłego szefa wydziału dochodzeniowo-śledczego, prywatnie szwagra wspomnianego posterunkowego. Mężczyzna jest w areszcie i zdaniem rozmówcy "Superwizjera" to na jego zlecenie został uszkodzony zabezpieczony na miejscu zbrodni materiał DNA, należący prawdopodobnie do zabójcy.

Zobacz także

Tajemnicze zgony

Tadeusz Drab, Andrzej J. oraz Marek Kapel - to osoby, które mogły mieć kluczowe informacje potrzebne do rozwiązania tajemniczej śmierci Iwony Cygan. Wszyscy zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach, które uznano za nieszczęśliwe wypadki. Ostatni z nich twierdził, że zna zabójcę nastolatki. Jego ciało znaleziono w 2014 roku tuż obok baru "U Trabanta". 

Iwony Cygan ze Szczucina zginęła w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 roku. Jej ciało znalazł następnego dnia przypadkowy świadek. Z sekcji zwłok wynikało, że dziewczyna została uduszona.

RadioZET.pl/Superwizjer/DG