Nowy sondaż: PiS poniżej 30 proc. Duża liczba niezdecydowanych
Kolejny sondaż po trwających od kilkunastu dni protestach po wyroku TK ws. aborcji potwierdza jedną tezę: PiS traci poparcie. Rządząca od pięciu lat partia Jarosława Kaczyńskiego w badaniu IBRiS dla "Rzeczpospolitej" spadła poniżej progu 30 proc. Wzrosła natomiast liczba wyborców niezdecydowanych na żadne z obecnych na polskiej scenie politycznej ugrupowań.
Od czwartku 22 października trwają w całej Polsce protesty przeciw wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, który za niezgodny z konstytucją uznał przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r., dopuszczający przerwanie ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu.
Na ulice miast w całym kraju wyszły setki i tysiące osób. Blokowali ulice miast, manifestowali pod kościołami, budynkami rządowi oraz biurami poselskimi i senatorskimi polityków PiS. W piątek 31 października odbyła się w Warszawie demonstracja, w której uczestniczyło od 100 do nawet 150 tysięcy ludzi. Był to największy liczebnie protest w Polsce od 1989 roku.
PiS poniżej 30 proc., ruch Hołowni trzeci
Wiadome było, że ostatnie wydarzenia politycznie nie pozostaną bez wpływu na rozkład poparcia dla poszczególnych partii. Od kilku dni w mediach pojawiają się sondaże, z których jednoznacznie wynika, że PiS to poparcie traci. W żadnym z badań ugrupowanie rządzące nie przekracza poziomu 40 proc., a w niektórych spada nawet poniżej 30 proc.
Ta tendencja utrzymuje się również w najnowszym sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej", gdzie PiS notuje dramatyczny, jak na swoje standardy z ostatnich lat wynik 28 proc. Oznacza to, że w porównaniu np. z końcem maja tego roku partia Jarosława Kaczyńskiego straciła aż 13 punktów procentowych.
Druga w zestawieniu jest Koalicja Obywatelska z poparcie 23,1 proc i te notowania są od kilku miesięcy w miarę stabilne. Na najniższy stopień podium wskoczyła Polska 2050 Szymona Hołowni. Ruch stworzony przez niezależnego kandydata w tegorocznych wyborach prezydenckich zyskuje w każdym z ostatnich sondażu i nie inaczej jest tutaj - na dzień dzisiejszy oddanie na niego głosu deklaruje 14,9 proc. ankietowanych.
Frekwencja dużo niższa niż ostatnio, prawie 21 proc. niezdecydowanych
Co ciekawe, w Sejmie znaleźliby się jeszcze przedstawiciele tylko jednej koalicji, a więc Lewicy. Wynik 6.2 proc. jest jednak słabszy niż jej notowania z wiosny tego roku. Co jednak powiedzieć o Konfederacji i PSL-Koalicji Polskiej, które wedle sondażu IBRiS w ogóle nie delegowałyby swoich reprezentantów do polskiego parlamentu. Ich poparcie to na ten moment kolejno 4,4 i 2,8 proc.
Analizując ten sondaż, warto jednak zwrócić uwagę na dwie inne kwestie. Po pierwsze - wysoki odsetek niezdecydowanych, wynosi on bowiem aż 20,6 proc. Po drugie zaś - drastycznie (względem choćby ostatnich wyborów prezydenckich i parlamentarnych) spadającą frekwencję. Z badania IBRiS wynika, że pójście do urn zadeklarowało na ten moment ledwie 45,4 proc. respondentów.
RadioZET.pl/rp.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET