Zamknij

Strajk przedsiębiorców. Policja otoczyła dziennikarzy i fotoreporterów

23.05.2020 16:23
Strajk przedsiębiorców w Warszawie
fot. RadioZET.pl/Piotr Drabik

Strajk przedsiębiorców w Warszawie wystartował po godzinie 14. Policja podkreślała, że zgromadzenie to, w obliczu panujących obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa, jest nielegalne i nie zostało zarejestrowane przez stołeczny ratusz. Funkcjonariusze próbowali utrudniać pracę dziennikarzy i fotoreporterów. 

Strajk przedsiębiorców wyruszył z pl. Defilad w Warszawie. Uczestnicy ogosili, że idą w kierunku Pałacu Prezydenckiego. Wcześniej na placu przed Pałacem Kultury zgromadzili się ludzie z flagami biało-czerwonymi. Policja zabezpieczała teren. Przez głośniki informowała, że w związku ze stanem epidemii "grupowanie osób jest zabronione".

 "Pomimo licznych przekazów dot. nielegalności zgromadzeń, na Placu Defilad zaczyna się gromadzenie osób. Na miejscu pracuje Zespół Antykonfliktowy Policji, jak również kierowane są komunikaty do obecnych. Niestety gromadzące się osoby nie zachowują bezpiecznej odległości” – poinformowała stołeczna policja twitterze.

Strajk przedsiębiorców. Policja otoczyła dziennikarzy i fotoreporterów

Policja w trakcie sobotniego strajku przedsiębiorców utrudniała pracę dziennikarzy i fotoreportetów. Na zdjęciach opublikowanych przez naszego reportera widać, jak funkcjonariusze otoczyli pracowników mediów. 

Dziesiątki policjantów zamknęło kilku uczestników strajku przedsiębiorców zamierza legitymować dziennikarzy i fotoreporterów. Funkcjonariusze jako powód podają niedostosowanie się do przepisów porządkowych

- napisał na Twitterze Piotr Drabik. Jak dodał, policjanci nie zamierzali wypuścić dziennikarzy i fotoreporterów, pomimo posiadanych legitymacji prasowych i wykonywania obowiązków służbowych. Dopiero po interwencji senatora Jacka Burego i posła Michała Szczerby, policja wypuściła dziennikarzy. Wcześniej funkcjonariusze chcieli na przedstawicieli mediów nakładać mandaty

Zobacz także

Strajk przedsiębiorców w Warszawie 

W ubiegłym tygodniu w Warszawie odbył się protest tzw. przedsiębiorców. Zatrzymanych zostało blisko czterysta osób. Wobec zgromadzonych użyto gazu i siły fizycznej, co – jak wyjaśniła stołeczna policja - było skutkiem agresji ze strony protestujących i czynnej napaści na funkcjonariuszy.

Policja podkreślała, że zgromadzenie to, w obliczu panujących obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa, było nielegalne, nie zostało zarejestrowane przez stołeczny ratusz.

Głos w sprawie interwencji funkcjonariuszy zabrał też szef MSWiA Mariusz Kamiński, stwierdzając, że pod ich adresem narasta kampania oszczerstw i pomówień.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl