Zamknij

Gwałtowna śmierć 39-letniego lekarza. Zaskakujące ustalenia prokuratury

25.11.2021 07:01
Karetka - zdj. ilustracyjne
fot. Karol Makurat/REPORTER/Karetka - zdj. ilustracyjne

Prokuratura w Wałbrzychu podała wyniki sekcji zwłok 39-letniego anestezjologa, który w sierpniu zmarł w swoim domu. – Przyczyną nagłej i gwałtownej śmierci lekarza było uduszenie gwałtowne spowodowane zatkaniem dróg oddechowych treścią pokarmową – powiedział w rozmowie z portalem Walbrzych.com prokurator Marcin Witkowski. Lekarz miał 2 promile alkoholu we krwi. Śledczy nie zbadali jednak, czy 39-latek odreagowywał piciem przepracowanie.

39-letni anestezjolog z Wałbrzycha zmarł w sierpniu w swoim domu. Pracował w Specjalistycznym Szpitalu im. Sokołowskiego w  Wałbrzychu, który borykał się z poważnymi brakami kadrowymi. Lekarz na dyżurach spędzał blisko 100 godzin w tygodniu.

Lekarze byli zszokowani śmiercią kolegi i zwracali uwagę, że w szpitalu od dawna brakowało personelu, co wymuszało branie nadgodzin. Według „Dziennika Wałbrzych” 39-latek przepracował 96 godzin w tygodniu poprzedzającym śmierć. Natomiast Urząd Marszałkowski podał, że było to 57 godzin. Wątek ewentualnego przepracowania lekarza miała zbadać prokuratura w Wałbrzychu.

Wałbrzych. Wyniki sekcji zwłok 39-letniego anestezjologa

– Wyniki sekcji zwłok oraz badań dodatkowych, które zleciła prokuratura w toku tego postępowania, wskazują, że przyczyną nagłej i gwałtownej śmierci lekarza było uduszenie gwałtowne spowodowane zatkaniem dróg oddechowych treścią pokarmową – powiedział w rozmowie z portalem Walbrzych.com Marcin Witkowski z wałbrzyskiej Prokuratury Rejonowej.

Śledczy ustalili, że anestezjolog w chwili śmierci był pod wpływem alkoholu. Witkowski przekazał, że 39-latek miał 2 promile alkoholu we krwi i ponad 2,5 promila w moczu. Prokurator zaznaczył, że dotąd badania nie wykazały obecności w organizmie zmarłego innych substancji.

Sekcja zwłok wykazała, że śmierć miała charakter naturalny i była wynikiem nagłego zatkania dróg oddechowych treścią pokarmową. Śledczy ustalili, że lekarz pełnił dyżury dobrowolnie. Wskazali, że nie można mówić o przepracowaniu w kontekście przyczyny zgonu.

Prokuratura nie podała jednak, czy alkohol mógł u lekarza być sposobem odreagowania stresu związanego z przepracowaniem. Są badania, które wskazują na taką zależność. Analiza danych na temat zachowań prawie 330 tys. pracowników z 14 krajów, przeprowadzona przez fińskich naukowców wykazała, że nadgodziny (praca powyżej 48 godzin w tygodniu) mogą zwiększać ryzyko nadużywania alkoholu.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Walbrzych.com/The BMJ.com