Zamknij
Klimatyczny stan wyjatkowy - protest Extinction Rebelion na rogu Emilii Plater i Alej Jerozolimskich
9 Zobacz galerię
fot. PAP/Rafał Guz

"Klimatyczny stan wyjątkowy", "Planeta Ziemia Umiera", „Za przyszłość naszą i waszą” – to hasła, które w piątek od rana towarzyszyły aktywistom protestującym w centrum Warszawy. Jak sami mówią, chcą zostać usłyszeni, bo wierzą, że trzeba działać teraz. - Rząd nie chce nas słuchać, więc my narażamy się prawnie po to, by nasz alarm wybrzmiał - dodają obecni na miejscu aktywiści.

Aktywiści z Extinction Rebellion Polska zablokowali w piątek rano centrum Warszawy. Grupa osób z wielkim czerwonym banerem z hasłem "Klimatyczny stan wyjątkowy", protestując przeciwko katastrofie klimatycznej, położyła się na jezdni na skrzyżowaniu Emilii Plater i Al. Jerozolimskich nieopodal Dworca Centralnego.

„Czas na bunt przeciw bierności polityków w walce z katastrofą klimatyczną” – mówią aktywiści. „Żądamy od rządzących zorganizowania panelu obywatelskiego, który wypracuje wiążące rozwiązania nt. zapobiegania i minimalizowania skutków katastrofy klimatycznej” – dodają.

Na miejsce przyjechała policja - zaczęła spisywać uczestników protestu i ostrzegać o użyciu środków przymusu bezpośredniego. Jak zapowiada, będzie kierować wnioski o ukaranie.

To już kolejny protest przeciwko katastrofie klimatycznej w ostatnich dniach. Dzień wcześniej jedna z aktywistek przykleiła sobie dłoń do drzwi jednego z sejmowych budynków. "Zablokowaliśmy wejście do Kancelarii Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Nie zgadzamy się na bezczynność posłów i posłanek wobec katastrofy klimatycznej. Nie zgadzamy się na ignorowanie naszych żądań, w tym organizacji panelu obywatelskiego w sprawie powstrzymania katastrofy klimatycznej" - przekazała wtedy grupa Extinction Rebellion Polska.

RadioZET.pl