Zamknij

Zgwałcił 14-latkę, sąd złagodził karę. "Gwałtu nie było, bo nie krzyczała"

15.09.2020 10:29
gwałt
fot. Shutterstock.com

Jest wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu ws. 14-latki, którą miał wykorzystać jej daleki krewny. Jak informuje "Gazeta Wrocławska", cytując fragment uzasadnienia, dziewczynka "nie została zgwałcona, bo nie krzyczała, kiedy 26-letni mężczyzna dobierał się do niej". Karę trzech lat więzienia – orzeczoną wcześniej przez Sąd Okręgowy – zmieniono na rok w zawieszeniu.

Do wykorzystania 14-latki miało dojść w Boże Narodzenie, w grudniu 2016 roku. Wówczas dziewczynka przyjechała na święta do rodziny do Wrocławia. W mieszkaniu było ciasno, dlatego goście kładli się po kilka osób. Jak poinformowała "Gazeta Wrocławska", 14-latka spała razem z kuzynostwem, jednak było jej ciasno, więc przeniosła się do pustego łóżka, w którym miał spać jej daleki krewny. Mężczyzna poszedł tego dnia na dyskotekę. Wrócił około 3 czy 4 w nocy, był pijany. 

Z relacji nastolatki wynika, że kuzyn położył się na niej, zaczął całować i rozbierać. "Sąd Okręgowy, skazując go za gwałt, stwierdził, że dziewczyna odpychała go i próbowała się odsuwać. Płakała i mówiła <<nie chcę tego>>. On nie zważał na to. Dokończył stosunek. Dopiero po kilku miesiącach dziecko powiedziało mamie, co się stało. Zawiadomiona została policja i wszczęto śledztwo" - czytamy w "Gazecie Wrocławskiej".

Zobacz także

Zgwałcił 14-latkę. Sąd złagodził karę dla 26-latka

Prokuratura oskarżyła mężczyznę o seks z nieletnią. Sąd Okręgowy ocenił zachowanie 26-latka jako gwałt. Oskarżony jednak nie przyznawał się do winy. Jako dowód w sprawie przytoczono fragment rozmowy przesłany przez komunikator internetowy. Mężczyzna miał przepraszać 14-latkę. Później wszystkiego się wyparł i twierdził, że to nie on jest autorem wiadomości.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zmienił w końcu kwalifikację przestępstwa i złagodził karę dla 26-latka. Zamiast trzech lat w więzieniu usłyszał wyrok roku w zawieszeniu.

Słyszałam uzasadnienie. Sąd ocenił, że nie było gwałtu, bo moja klientka nie krzyczała, a to znaczy, że sprawca nie używał przemocy. [...] Poza tym sąd zwrócił uwagę, że sama położyła się do niego do łóżka. A przecież gwałt jest zawsze, kiedy jedna ze stron nie wyraża zgody na współżycie. A z relacji pokrzywdzonej wynika jasno, że nie chciała i odpychała sprawcę. Ona i jej matka bardzo to wszytko przeżywają.

pełnomocniczka pokrzywdzonej mecenas Justyna Beni

Jak podaje "Gazeta Wrocławska", obrona 26-latka próbowała przekonać Sąd Apelacyjny, że dowodów winy nie ma, a Sąd Okręgowy – oceniając, że był gwałt, "opierał się tylko na zeznaniach pokrzywdzonego dziecka". Sąd zmienił więc kwalifikację czynu z gwałtu na współżycie z nieletnim i zdecydował się na nadzwyczajne złagodzenie kary.

Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny. Może go teraz zaskarżyć do Sądu Najwyższego Rzecznik Praw Obywatelskich albo Prokurator Generalny.

Zobacz także

RadioZET.pl/"Gazeta Wrocławska"