Zamknij

Autobus spadł z wiaduktu na A4. Są ofiary, kilkadziesiąt osób rannych

06.03.2021 07:00
Autobus spadł z wiaduktu na A4. Są ofiary, kilkadziesiąt osób rannych
fot. PAP/Darek Delmanowicz

Pięć osób zginęło, a 34 zostały ranne w wypadku ukraińskiego autokaru, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę na autostradzie A4 w pobliżu MOP Kaszyce koło Jarosławia (Podkarpackie). Autokarem podróżowało 57 osób, w tym dwóch kierowców.

Wypadek ukraińskiego autokaru na autostradzie A4. Początkowo mówiono o 6 ofiarach. Zginęło pięć, a nie – jak wcześniej podawano – sześć osób – poinformował rzecznik wojewody podkarpackiego Michał Mielniczuk. Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę w pobliżu MOP Kaszyce k. Jarosławia – przekazał PAP rzecznik przemyskiego pogotowia ratunkowego Marek Janowski. 

Wcześniej rzecznik podkarpackiej straży pożarnej Marcin Betleja zaznaczył, że "wszystkie osoby wymagające pomocy zostały przewiezione do szpitali, a pozostali uczestnicy wypadku do budynku przygotowanego przez miejscowy samorząd". W akcji ratowniczej uczestniczyło 30 zastępów straży pożarnej i prawie 100 strażaków. - Zadysponowano dwa śmigłowce; jeden z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a drugi z wojska. Transportowano nimi ciężej poszkodowanych – powiedział Betleja.

1

/Marcin Betleja, Podkarpacka Straż Pożarna /PSP

Tragiczny wypadek na autostradzie A4. Autokar spadł z wiaduktu

Ranni – jak wyjaśnił rzecznik stacji pogotowia ratunkowego w Przemyślu Marek Janowski - zostali przewiezieni do szpitala wojewódzkiego w Przemyślu, Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu, szpitala wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie, szpitala w Rudnej Małej oraz szpitali powiatowych w Przeworsku i Lubaczowie. Janowski dodał, że "na miejscu wypadku pracowało 19 zespołów ratownictwa medycznego".

W sobotę rano nadal nieprzejezdny jest pas autostrady A4 w kierunku przejścia granicznego w Korczowej (Podkarpackie). - Trwają oględziny miejsca zdarzenia, m.in. wraku pojazdu. Pracują policyjni eksperci i służby drogowe. Autokar został już przeniesiony na jezdnię – powiedział w sobotę PAP Bartosz Wilk z podkarpackiego zespołu policji.- Aktualnie część jednostek wraca już do baz. Zostają tylko ciężkie samochody ratownictwa technicznego. Rozpoczyna się akcja wyciągania autokaru – mówił z kolei w nocy rzecznik podkarpackiej straży pożarnej.

Uczestnicy wypadku, którzy nie odnieśli obrażeń, trafili do miejscowej szkoły. Utrudnienia na A4 mogą potrwać jeszcze kilka godzin.

2

/Marcin Betleja, Podkarpacka Straż Pożarna /PSP

RadioZET.pl/PAP