Charles Manson nie żyje

Katarzyna Mierzejewska
20.11.2017 07:29
Charles Manson nie żyje
fot. PAP/EPA

Zabójca żony Romana Polańskiego Charles Manson zmarł w niedzielę w wieku 83 lat z przyczyn naturalnych. O śmierci mężczyzny poinformowały władze więzienia w Kalifornii, w którym odsiadywał swój wyrok. 

Charles Manson swoją niechlubną sławę zyskał jako lider "Manson Family". "Rodzina" była grupą religijną, która wierzyła w nadchodzący Armagedon i chciała zapoczątkować wojnę ras z obawy przed "murzyńską rewoltą". Manson straszył członków sekty, że wkrótce dokona się rzeź białych. Aby uprzedzić ten ruch "Rodzina" miała pierwsza rozpocząć rzeź, która i tak - zdaniem Mansona - była nieunikniona. 

W nocy z 8 na 9 sierpnia 1969 roku członkowie "Rodziny", zachęcani przez Mansona, wdarli się do willi Romana Polańskiego w Beverly Hills, gdzie dokonali morderstwa jego żony - Sharon Tate. Oprócz niej zginęło też czterech gości przebywających wówczas w willi. Kobieta była w zaawansowanej ciąży. Brutalny mord wstrząsnął Stanami Zjednoczonymi. Choć Manson nie brał bezpośredniego udziału w zabójstwie, został uznany za winnego tragedii. Stał się też najbardziej rozpoznawalnym mordercą. Okrzyknięto go mordercą-psychopatą.  

Kalifornia w tym czasie nie stosowała kary śmierci. Manson został więc skazany na dożywocie. 

RadioZET.pl/CNN/KM