Egipcjanin porwał dwoje dzieci i uprowadził polską żonę do ojczyzny

Redakcja
17.05.2017 17:12
Egipcjanin porwał dwoje dzieci i uprowadził polską żonę do ojczyzny
fot. Facebook

Kolejny dramat Polki w Egipcie. Pani Agnieszka Pyszczorska od prawie czterech miesięcy poszukuje na terenie Egiptu dwójki swoich dzieci. 4-letnia Marysia i 2-letni Kubuś zostali porwani przez jej męża. 29-letni Ayman S. ukrywa się przed Polką. Zrozpaczona kobieta zorganizowała w sieci zbiórkę pieniędzy, mającą na celu pomóc w opłaceniu prawnika zajmującego się jej sprawą.

Nic nie zapowiadało tragedii, która spotkała panią Agnieszkę – Przez kilka lat pracowałam w Hurghadzie jako animator dzieci. Tam poznałam mojego męża, bardzo się kochaliśmy i szanowaliśmy, nigdy nie podniósł na mnie ręki.  W styczniu 2011 roku wzięliśmy w Egipcie ślub – mówi Pani Agnieszka.

To było szczęśliwe małżeństwo

Najpierw polsko-egipskiemu małżeństwu urodziła się córka Marysia. Dwa lata później syn Kubuś. – Wtedy zaczęło się sprawdzanie Aymana, czy to jego dziecko – relacjonuje Agnieszka Pyszczorska. – Chyba czułam, że co się święci i namówiłam męża do przyjazdu do Polski w grudniu 2015 roku. Jakiś czas mieszkaliśmy z moimi rodzicami potem wynajęliśmy mieszkanie dwie ulice dalej. Gdy kończyły się pieniądze, znów poszliśmy mieszkać do moich rodziców. Mąż dostał pozwolenie na pobyt w Polsce na trzy lata i w ten dzień wszystko się zaczęło. Mąż ni stąd ni zowąd, bez powodu uderzył mnie. Ubzdurał sobie że zdradziłam go z moim ojcem. Wtedy rodzice wezwali policję mąż został wyrzucony z domu – tłumaczy kobieta.

Pani Agnieszka z synem
fot. Pani Agnieszka z synem (Facebook)

Mieli polecieć do Egiptu tylko na miesiąc

W październiku 2016 roku Ayman S. poinformował żonę, że jego matka doznała w Egipcie wypadku i muszą pojechać jej pomóc. – Zgodziłam się na wyjazd z dziećmi na jeden miesiąc. Mąż brał udział w Polskim mam talent i w listopadzie mieliśmy wrócić razem do Polski – mówi Polka.

Okazało się, że choroba teściowej była kłamstwem. Chodziło tylko o to, aby wywieźć panią Agnieszkę do Egiptu i odebrać jej dzieci. – Ayman torturował mnie zazwyczaj przy moim 2-letnim synku. Byłam bita, dźgana nożami, bita kijem od łopaty, bił mnie jak równego sobie. Nie raz wbił mi nóż w rękę. Do dzisiaj mam ślady po wbiciu noża w dłoń. Kilka razy zostałam wywieziona na pustynie. Brał ze sobą łopatę, zawiązywał mnie sznurem, abym nie mogła uciec i wrzucał mnie do wykopanego dołu. Po paru godzinach wracał i zabierał mnie do domu – komentuje Polka.

Horror w obcym kraju

Po trzech miesiącach horroru w Egipcie, pani Agnieszka została wyrzucona z domu, a dzieci zostały z ojcem. Aktualnie kobieta nie wie, gdzie znajdują się jej dzieci, bo mąż ukrywa się i urwał z nią wszelki kontakt. Nasza redakcja próbowała skontaktować się z Aymanem S. Ojciec porwanych dzieci zobowiązał się odnieść się do sprawy w najbliższym czasie.

Wygrana sprawa w sądzie

Pani Agnieszka wygrała w Egipskim sądzie batalię o dzieci. Zgodnie z wyrokiem Marysia i Kubuś mają pozostać pod opieką matki. – Mąż uciekł z moimi dziećmi za granicę. Prawdopodobnie jest na Malediwach. Tu, w Egipcie sprzedał swoje mieszkanie i ja nie jestem w stanie nic zrobić – tłumaczy załamana Polka.

Prawo egipskie dla cudzoziemek w porównaniu do prawa europejskiego jest w znacznym stopniu skomplikowane. W przypadku ewentualnego sporu, prawo przewiduje raz w tygodniu spotkanie z dzieckiem w parku lub na posterunku policji.

Marysia i Kubuś jeszcze w Polsce
fot. Marysia i Kubuś jeszcze w Polsce (Facebook)

Zbiórka w internecie

Agnieszka Pyszczorska postanowiła zwrócić się o pomoc do poznańskiej kancelarii. Zorganizowała już w internecie zbiórkę pieniędzy, aby pokryć koszty prawnika, który ma zająć się jej sprawą. Na Facebooku powstała też grupa mająca pomóc odnaleźć dzieci Pani Agnieszce. Każdy, kto jest w stanie pomóc w tej sprawie, proszony jest o kontakt z panią Agnieszką poprzez grupę na Facebooku.

 

RadioZET.pl/strz