Wielka mobilizacja Polaków w internecie. Powód? Polski bohater w ankiecie brytyjskiego portalu
W mediach społecznościowych coraz szersze kręgi zatacza wpis, nawołujący do oddawania głosów na Franciszka Kornickiego, zasłużonego polskiego lotnika, który pojawił się w plebiscycie brytyjskiego portalu.
Plebiscyt zorganizowało internetowe wydanie "The Telegraph" z okazji setnej rocznicy RAF, która odbędzie się w przyszłym roku. "Od 1918 roku piloci bronili nas z nieba - anioły stróże naszego narodu" - czytamy na brytyjskiej stronie. Od wyników ankiety zależy kształt rocznicowej wystawy w muzeum RAF. Uwzględnieni w niej zostaną piloci Spitfire'ów wybrani w ankiecie.
Do pewnego stopnia uwzględniono także ogromny wysiłek Polaków, poniesiony m.in. podczas Bitwy o Brytanię. Wśród proponowanych pilotów znalazł się Franciszek Kornicki.
Najmłodszy dowódca dywizjonu
Urodzony w 1916 roku, był pilotem Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii, a po wojnie majorem Królewskich Sił Powietrznych. Jest ostatnim żyjącym dowódcą polskiego dywizjonu z okresu II wojny światowej. Latał m.in. w słynnym Dywizjonie 303, by później zostać najmłodszym dowódcą dywizjonu PSP (w Dywizjonie 308, potem w Dywizjonie 317).
Za zasługi wojenne został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari (rozkaz nr 08487) i trzykrotnie Krzyżem Walecznych. Za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej i za działalność kombatancką został w 2011 roku odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Obecność Kornickiego na liście błyskawicznie podchwycili Polacy, którzy zaczęli zachęcać do oddawania głosów na polskiego bohatera. W udostępnianym na Facebooku wpisie nie zabrakło kilku gorzkich słów.
„Uwaga! Prośba o wsparcie inicjatywy... Brytyjczycy, tak, tak Ci sami, którzy odmówili naszym żołnierzom udziału w Paradzie Zwycięstwa, bo Stalin stroszył wąsa, robią plebiscyt na pilota Spitfire, który ma być upamiętniony w muzeum” – czytamy.
O co chodzi z Paradą Zwycięstwa?
Autor oryginalnego wpisu przypomina Londyńską Paradę Zwycięstwa, która odbyła się 8 czerwca 1946 roku. Pomimo tego, że polscy żołnierze stanowili jedną z najliczniejszych grup walczących w brytyjskich siłach, niemal wszystkich wykluczono z obchodów. W rzeczywistości zaproszono pilotów Dywizjonu 303, którzy mieli maszerować pod barwami RAF, ale ci odmówili udziału. Sprawę skrytykował później Winston Churchill.
- Wyrażam głęboki żal, że żaden z oddziałów polskich, które walczyły u naszego boku w tylu bitwach i które przelały swoją krew dla wspólnej sprawy, nie zostały dopuszczone do udziału w Paradzie Zwycięstwa. Będziemy w tym dniu myśleli o tym wojsku. Nigdy nie zapomnimy o ich dzielności ani o ich bojowych wyczynach, które związane są z naszą własną sławą pod Tobrukiem, Cassino i Arnhem – przemawiał w Izbie Gmin.
I rzeczywiście, tak jak twierdzi autor wpisu, powodem takiej decyzji były relacje dyplomatyczne ze Związkiem Radzieckim.
Czy jest szansa, że upamiętnienie Kornickiego po wielu latach przypomni Brytyjczykom o polskim poświęceniu nad ich krajem? Biorąc pod uwagę, że Polak dobija już 60 tys. głosów jest to prawdopodobne.
RadioZET.pl/pap/maal
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET