Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Triumf partii Macrona. Słaba frekwencja wyborcza

11.06.2017 20:21
xxx wiadomosci

„Wielki triumf, ale połowiczny” – podsumowywali komentatorzy wstępne wyniki pierwszej tury wyborów parlamentarnych we Francji. Partia prezydenta dysponować będzie przytłaczającą większością w Zgromadzeniu Narodowym, ale ponad połowa wyborców nie poszła do urn.

Triumf partii Macrona. Słaba frekwencja wyborcza  fot. PAP/EPA

Według pierwszych wyników La Republique en Marche (LREM), czyli partia prezydenta Emmanuela Macrona, wraz z sojuszniczym ugrupowaniem MoDem zdobyła ponad 32 proc. głosów.

Centroprawica, czyli partia Republikanie uplasowała się na drugim miejscu; populistyczny Front Narodowy (FN), mimo bardzo dobrego rezultatu jego przywódczyni Marine Le Pen (45 proc. głosów), odniósł według obserwatorów porażkę, zdobywając jedynie 14 proc. głosów, a po drugiej turze ma szanse na niewiele mandatów.

Również skrajnie lewicowa partia Francja Nieujarzmiona „rozczarowana jest” 11-procentowym poparciem. To prawie o połowę mniej niż wynik, jaki jej przywódca Jean-Luc Melenchon uzyskał w pierwszej turze wyborów prezydenckich.

Partia Socjalistyczna, która sprawowała władzę w ostatniej kadencji, „została rozłożona na łopatki" - jak to ujął Stephane Zumsteeg z instytutu sondażowego IPSOS. Mimo niecałych 10 proc. głosów może jednak liczyć na 5 do 25 miejsc w Zgromadzeniu Narodowym, co pozwoli jej na utworzenie grupy parlamentarnej.

Przywódcy pokonanych partii w pierwszych wystąpieniach po wyborach wezwali swych zwolenników do mobilizacji w drugiej turze głosowania, która odbędzie się w przyszłą niedzielę.

Zarówno sekretarz Partii Socjalistycznej Jean-Christophe Cambadelis, jak i przywódczyni FN kładli nacisk na „katastrofalną”, czy też „historyczną” absencję w niedzielnych wyborach.

RadioZET.pl/PAP/DG

Oceń