Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Harry Morton zmarł niespodziewanie w wieku 38 lat. Amerykański restaurator został znaleziony martwy w swojej posiadłości w Beverly Hills w sobotę. Informację o śmierci Mortona potwierdził rzecznik sieci restauracji Pink Taco.
- Harry był wizjonerem i restauratorem wyprzedzającym swoje czasy. Jego wkład w profesjonalny rozwój firmy jest nieoceniony. Nasze myśli i kondolencje są z jego rodziną i przyjaciółmi - powiedział Tim Ragones.
Harry Morton nie żyje. Kim był?
Harry Morton pochodził ze znanej rodziny zajmującej się branżą hotelową. Jego ojciec Peter był współzałożycielem Hard Rock Cafe oraz właścicielem Hard Rock Hotel and Casino w Las Vegas.
Przyrodnia siostra Mortona, Domino Harvey, zmarła w lipcu 2005 roku w wieku 35 lat z powodu przedawkowania narkotyków.
Morton miał także powiązania ze światem celebrytów. Amerykańskie media pisały o jego romansie z Lindsay Lohan i Demi Moore.
Na początku tego roku Morton trafił na pierwsze strony gazet po zakupie nieruchomości Elvisa Presleya w Beverly Hills. „Los Angeles Times” poinformował wówczas, że amerykański restaurator wydał 25,5 miliona dolarów za dom o powierzchni 1100 metrów kwadratowych.
RadioZET.pl/Associated Press
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET