Chciał udowodnić, że Ziemia jest płaska. Zginął podczas eksperymentu

1 min. czytania
24.02.2020 13:09
Obserwuj nas na Google

Nie żyje Michael "Mad Mike", jeden z najbardziej znanych zwolenników teorii płaskiej Ziemi. Popularny płaskoziemca wystrzelił się w powietrze rakietą własnej konstrukcji. Chciał w ten sposób udowodnić, że w rzeczywistości nasza planeta jest płaska. Eksperyment skończył się tragicznie.

Mad Mike
fot. Metro.news

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Mad Mike własnoręcznie skonstruował rakietę, która miała wznieść się na wysokość 1524 metrów. Hughes chciał na tej wysokości wykonać zdjęcia, które miały ostatecznie udowodnić propagowaną przez niego teorię – płaskiej Ziemi. Mad Mike uważał, że Ziemia ma w rzeczywistości kształt dysku, a NASA okłamuje opinię publiczną twierdząc, że człowiek wylądował na Księżycu.

Amerykanin chciał udowodnić, że Ziemia jest płaska i wystrzelił się w powietrze [WIDEO]

Rakieta zbudowana przez Hughes’a była napędzana parą. Całe wydarzenie na pustyni w Barstow w Kalifornii filmowali realizatorzy programu "Homemade Astronauts" ze stacji Science Channel. Ekipa była też świadkiem tragedii.

UWAGA. DRASTYCZNE NAGRANIE

Oglądaj

Już chwilę po starcie, z maszyny oderwał się spadochron, który miał stanowić opcję ratunkową na wypadek niepowodzenia eksperymentu. Lot trwał łącznie 19 sekund. Po zaledwie kilku chwilach rakieta z Hughes’em na pokładzie runęła na ziemię.

Zjazd "płaskoziemców" z całego kraju. Chcą "udowodnić oszustwo"

- W tym ciężkim czasie nasze myśli i modlitwy kierujemy do jego bliskich. Zawsze marzył o tym starcie - napisała w oświadczeniu stacja "Science Channel".

RadioZET.pl/ BBC/ NY Times

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET