O sprawie pisze ''The Telegraph''. Decyzja sądu wymusza na rodowitym Lapończyku zmniejszenie stada reniferów z 200 do 75 sztuk. Sędziowie zgodzili się z argumentacją strony rządowej, że to niezbędne, by zachować należyty stan pastwisk.
''Musimy zapewnić zrównoważony sposób gospodarowania gruntami'' - stwierdził sąd najwyższy w Norwegii.
Hodowca dwukrotne walczył o zmianę bezdusznego wyroku. Ante Sary tłumaczył, że orzeczenie narusza normy praw człowieka. Mniejsze stado nie dawałoby mu odpowiednich środków do życia.
Lapończyk zapowiada odwołanie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Sprawę opisano w mediach na całym świecie. To m.in. zasługa siostry hodowcy, która rozwiesiła 400 czaszek reniferów przed parlamentem w Oslo. Media zwracają uwagę, że wyrok śmierci na zwierzęta zapadł tuż przed Bożym Narodzeniem, z którym renifery nieodparcie się kojarzą.
RadioZET.pl/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET