Zamknij

Pierwszy kraj na świecie uznał aneksję Putina. I zaatakował USA

04.10.2022 10:56

Korea Północna jako pierwszy kraj na świecie poparła aneksję przez Rosję czterech ukraińskich regionów – wynika z komunikatu północnokoreańskiego resortu spraw zagranicznych. Reżim Kim Dzong Una oskarżył Stany Zjednoczone o odgrywanie roli "gangstera".

Władimir Putin, Kim Dzong Un
fot. AP POOL/Associated Press/East News

W piątek Władimir Putin ogłosił włączenie do Rosji czterech ukraińskich obwodów – donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego, na których terenie w dniach 23-27 września odbyły się sfingowane referenda w tej sprawie.

Korea Północna poparła rosyjską aneksję

Korea Północna ponownie potwierdziła swoje poparcie dla rosyjskiej inwazji w Ukrainie. Ministerstwo Spraw Zagranicznych północnokoreańskiego reżimu wydało oświadczenie, w którym zaakceptowało aneksję części ukraińskiego terytorium.

"Okazujemy szacunek dla dążących do przyłączenia się do Rosji mieszkańców Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej, obwodu chersońskiego i zaporoskiego, a także popieramy stanowisko rządu rosyjskiego w sprawie przyjęcia wyżej wymienionych" – napisano.

Według władz w Pjongjangu pseudoreferenda na okupowanych przez Rosję terytoriach Ukrainy odzwierciedlają wolę mieszkańców i odbyły się zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych. Reżim Kim Dzong Una oskarżył dodatkowo Stany Zjednoczone o stosowanie "gangsterskich podwójnych standardów" i zasugerował, aby administracja Bidena powstrzymała się od ingerowania w wewnętrzne sprawy innych narodów.

"Jeżeli Rada Bezpieczeństwa ONZ, kierując się nielogiczną i grabieżczą polityką podwójnych standardów, sprzeczną z celem i zasadą Karty NZ, wkroczy w suwerenne prawo i podstawowe interesy suwerennego państwa, będzie ponosiła pełną odpowiedzialność za wynikające z tego konsekwencje" – czytamy.

Przypomnijmy, że we wrześniu Putin w liście do Kim Dzong Una zapewnił o rozwijaniu "wszechstronnych i konstruktywnych stosunków dwustronnych". Korea Północna odpowiedziała, że będzie pogłębiać "przyjazne stosunki" z Moskwą. Po agresji Rosji na Ukrainę reżim Kim Dzong Una obwinił USA o spowodowanie tego konfliktu i oskarżył Zachód o prowadzenie "hegemonicznej polityki".

RadioZET.pl