Sebastian Marczewski nie żyje. Polski nurek utonął w jeziorze Garda

07.07.2019 15:54
Sebastian Marczewski
fot. Facebook.com/Sebastian Marczewski

Sebastian Marczewski nie żyje. Polski nurek nazywany "Stalowym Człowiekiem" zginął w jeziorze Garda we Włoszech. Marczewski chciał pobić rekord świata w nurkowaniu. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Nie żyje Sebastian Marczewski. Informację o śmierci polskiego nurka, weterana wojny w Afganistanie zamieścił w mediach społecznościowych Lucjusz Nadbereżny, prezydent Stalowej Woli.

''Z Włoch dotarła do mnie tragiczna informacja o śmierci Stalowego Człowieka ze Stalowej Woli - Sebastiana Marczewskiego, która przeszyła moje serce... W trakcie próby bicia rekordu świata żołnierz Sebastian Marczewski zginął w jeziorze Garda'' - napisał. 

Sebastian Marczewski nie żyje. Polski nurek utonął w jeziorze Garda

Jezioro Garda to największe i najczystsze jezioro Włoch. Położone w połowie drogi między Wenecją a Mediolanem. Średnia głębokość jeziora wynosi 136 m a największa głębia 346 m.

Zobacz także

Sebastian Marczewski w jeziorze Garda chciał pobić rekord świata w nurkowaniu. Nurek planował zejść na głębokość 333 metrów. Jak informują włoskie media, w sobotę, 6 lipca Polak nurkował między Tignale i portem Tremosine. Gdy Marczewski nie wypłynął na powierzchnię, rozpoczęto poszukiwania. Ciało Polaka zlokalizowano na głębokości ponad 150 metrów. 

Nie żyje Sebastian Marczewski. Kim był?

Sebastian Marczewski urodził się i wychował w Stalowej Woli. Był byłym wojskowym, który brał udział w misjach w Afganistanie, gdzie doznał trwałego uszkodzenia kręgosłupa z powodu wybuchu miny. 

Gdy został zwolniony ze służby, poświęcił się nurkowaniu. Marczewski był certyfikowanym instruktorem nurkowania. 

Zawsze powtarzał, że bezpieczeństwo ponad wszystko. Kochał ludzi, cieszył się każdym gestem wsparcia w jego odważnych projektach. Przed atakiem w Afganistanie udało mu się zdobyć połowę Korony Świata, bo zanim został ranny, uprawiał alpinizm wysokogórski. Dwukrotnie wszedł samotnie zimą na Mont Blanc we Francji zwany Dachem Europy, zdobył Kilimandżaro w Tanzanii i najwyższy szczyt Kaukazu - Elbrus

Lucjusz Nadbereżny, prezydent Stalowej Woli

RadioZET.pl/Facebook