Napastnik ze Strasburga to zradykalizowany islamista. Nowe informacje po ataku we Francji

Redakcja
12.12.2018 13:24
Napastnik ze Strasburga to zradykalizowany islamista. Nowe informacje po ataku we Francji
fot. Twitter

29-letni Cherif Chekatt, który we wtorek otworzył ogień do tłumu w okolicy jarmarku bożonarodzeniowego w Strasburgu, to zradykalizowany islamista – potwierdzają służby. Był już karany. W 2016 i 2017 roku odsiadywał w Niemczech wyrok za kradzież. Policja podaje też nowe informacje na temat liczby zabitych i rannych.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

2 ofiary i 14 osób rannych – to aktualne dane po wtorkowym ataku w okolicy katedry w Strasburgu, gdzie napastnik zaczął strzelać do ludzi. W strzelaninie ranny został m.in. obywatel Polski.

Zobacz także

Francuska minister sprawiedliwości Nicole Belloubet oceniła, że skoro śledztwo w sprawie strzelaniny w Strasburgu przejął wydział antyterrorystyczny prokuratury paryskiej, „można właściwie mówić o zamachu”.

Napastnik to urodzony w Strasburgu 29-letni Cherif Chekatt. Okazuje się, że mężczyzna był wielokrotnie karany. Wyroki więzienia odsiadywał aż 27 razy. Nie tylko we Francji, ale też w Szwajcarii i Niemczech. To właśnie podczas pobytów w więzieniach miał się zradykalizować. Do Francji z Niemiec został deportowany rok temu.

Zobacz także

I choć, jak podaje Reuters, tzw. Państwo Islamskie oficjalnie nie wzięło odpowiedzialności za atak, to na monitorowanych przez międzynarodowe służby dżihadystycznych stronach internetowych, zwolennicy organizacji „świętują” po strzelaninie.

Świadkowie zdarzenia twierdzą z kolei, że napastnik podczas ataku krzyczał „Allahu Akbar”. Informacje te przekazała prokuratura. 29-latek wciąż nie został ujęty.

Atak w Strasburgu

We wtorek wieczorem w pobliżu jarmarku bożonarodzeniowego w centrum Strasburga 29-latek otworzył ogień, zabijając dwie osoby i raniąc czternaście. Według najnowszych informacji siedem z nich odniosło ciężkie obrażenia.

Zamachowiec Cherif Chekatt, który zbiegł z miejsca zdarzenia, został postrzelony przez funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa i wciąż jest poszukiwany. Mężczyzna był notowany w tzw. kartotece „S”, co oznacza, że mógł stanowić „zagrożenie terrorystyczne”.

RadioZET.pl/PAP/Reuters/JŚ