Wypadek na Słowacji: jest decyzja sądu ws. Adama Sz.
Wszyscy kierowcy z Polski, którzy brali udział w tragicznym wypadku na Słowacji, trafią do aresztu - podał słowacki portal tvnoviny.sk. Sąd Okręgowy w Żylinie przychylił się do wniosku prokuratury. Ta od początku wnosiła o areszt dla wszystkich trzech podejrzanych Polaków.
Wcześniej sąd w Dolnym Kubinie zdecydował o areszcie tylko dla bezpośredniego sprawcy wypadku Marcina L. Adamowi Sz. – po wpłaceniu kaucji – i Łukaszowi K. pozwolił odpowiadać z wolnej stopy.
Sąd Okręgowy w Żylinie w środę zmienił tę decyzję. Do aresztu skierował najpierw 26-letniego Łukasza K., kierowcę Mercedesa, a później także 27-letniego Adama Sz., kierowcę Ferrari.
Wypadek na Słowacji: areszt dla drugiego z polskich kierowcówRzeczniczka sądu w Żylinie Lenka Belava potwierdziła, że prokuratura dokonała zmiany kwalifikacji prawnej czynów popełnionych przez oskarżonych. Teraz mają zarzuty popełnienia przestępstwa - umyślnego spowodowania zagrożenia.
Łukaszowi K. i Adamowi Sz. grozi od 10 do 15 lat więzienia. W przypadku Marcina L. mowa jest o szczególnie poważnym przestępstwie, za co grozi kara od 15 do 20 lat więzienia. Dotychczas była mowa o karze od trzech miesięcy do 2 lat więzienia w przypadku dwóch mężczyzn oraz od 2 do 5 lat dla trzeciego z nich.
Są zarzuty dla Polaków za tragiczny wypadek na Słowacji [NOWE FAKTY]W wypadku na Słowacji zginął 57-letni Słowak, a jego żona i syn zostali poważnie ranni. Straty tymczasowo oszacowano na 35 tys. euro. Jak podaje słowacki portal, średnia prędkość Polaków podczas wyprzedzania wynosiła 218 km/h.
RadioZET.pl/tvnoviny.sk/PAP/JŚ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET