Zamknij

YouTube idzie na wojnę z teoriami spiskowymi. Na celowniku ruch QAnon

16.10.2020 15:03
YouTube będzie blokować teorie spiskowe
fot. Liu Jie /Xinhua News /East News

YouTube zaostrza blokowanie materiałów odwołujących się do teorii spiskowych, takich jak QAnon, żeby usprawiedliwiać przemoc. Chodzi zwłaszcza o treści kierowane do indywidualnych użytkowników lub grup, w tym religijnych lub etnicznych, m.in. groźby pod ich adresem.

YouTube idzie na wojnę z teoriami spiskowymi. Zgodnie z zapowiedzią platformy wideo należącej do koncernu Google zakazane będą m.in. materiały zastraszające lub nękające użytkowników, którym wyznawcy teorii spiskowych bezpodstawnie zarzucają udział w jakimś procederze. Serwis poinformował na swoim blogu online, że nowe obostrzenia zaczęły być już egzekwowane.

"Postanowiliśmy jeszcze bardziej zaostrzyć naszą politykę odnośnie mowy nienawiści i zakazać treści skierowanych do naszych użytkowników i powołujących się na teorie spiskowe, żeby usprawiedliwić chęć skrzywdzenia ich" - powiedziała w wywiadzie dla CNN dyr. generalna firmy YouTube Susan Wojcicki.

YouTube wypowiada wojnę teoriom spiskowym i ruchowi QAnon

Agencja Reutera wskazuje, że działania YouTube'a wymierzone są w szczególności w ruch znany jako QAnon, wcześniej w tym miesiącu oficjalnie potępiony przez amerykańską Izbę Reprezentantów, a już wcześniej uznany przez Federalne Biuro Śledcze (FBI) za potencjalne zagrożenie terrorystyczne w kraju.

Zobacz także

Głoszona przez zwolenników QAnon teoria konspiracyjna opiera się na przekonaniu, że prezydent USA Donald Trump sekretnie walczy z tajną organizacją pedofilską, w której skład wchodzić mają prominentni politycy z partii Demokratycznej, elity Hollywood i rozmaite wysoko postawione osoby w państwie.

Zobacz także

YouTube poinformował, że od chwili zaostrzenia w czerwcu 2019 r. polityki serwisu dotyczącej mowy nienawiści, platforma usunęła kilkadziesiąt filmów oraz zablokowała setki kanałów powiązanych z QAnon. Szefowa serwisu Susan Wojcicki, powiedziała stacji CNN, że część treści publikowanych przez zwolenników QAnon miała "charakter graniczny", co oznacza, że nie naruszała konkretnych punktów regulaminu platformy. Wojcicki dodała jednak, że od ubiegłego roku YouTube redukował zasięgi tego typu treści, uznając je za szkodliwe i wprowadzające użytkowników w błąd.

Podobne regulacje wobec teorii spiskowych zostały już wprowadzone przez inne największe platformy społecznościowe, jak Facebook i Twitter. Koncern Marka Zuckerberga jeszcze w tym miesiącu zapowiedział, że będzie usuwać wszystkie strony, grupy i konta na Instagamie reprezentujące zwolenników QAnon.

RadioZET.pl/ PAP/ CNN