80 zł za kilogram. Na rynkach pojawił się drogi „rarytas”

3 min. czytania
22.05.2026 14:37
Obserwuj nas na Google

Sezon na świeże owoce i warzywa nabiera rozpędu, ale ceny wcale nie zachowują się tak, jak oczekiwaliby kupujący. Na rynku widać wyraźne różnice – część produktów tanieje, inne wciąż pozostają zaskakująco drogie.

Targowisko z różnorodnymi warzywami i owocami w kolorowych skrzynkach.
fot. PIOTR KAMIONKA

Z tego artykułu dowiesz się:

  • dlaczego większa podaż truskawek nie obniża ich cen
  • które owoce i warzywa tanieją mimo sezonu
  • jak pogoda wpływa na sytuację na rynku hurtowym

Zimniejsza pogoda hamuje spadki cen

Na hurtowym rynku w podwarszawskich Broniszach coraz wyraźniej widać rosnącą obecność krajowych truskawek, jednak ich większa podaż nie przekłada się na spadki cen. Jak poinformował PAP ekspert rynku Maciej Kmera, powodem jest chłodniejsza pogoda, która hamuje dynamikę podaży i jednocześnie opóźnia dojrzewanie części warzyw, w tym m.in. brokułów.

Jak wyjaśniał, na rynku wciąż utrzymuje się znaczący udział truskawek importowanych, przede wszystkim z Grecji i Serbii. Ich ceny kształtują się obecnie na poziomie 12–17 zł za kilogram, co oznacza wzrost o około 20 proc. względem ubiegłego roku. Krajowe owoce w hurcie kosztują natomiast 16–22 zł, czyli o 11 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Pochodzą one głównie z upraw tunelowych z rejonu północnego Mazowsza.

– Importerzy truskawek z Grecji i Serbii z niepokojem obserwują prognozy pogody dla Mazowsza, ponieważ nadchodąca cieplejsza pogoda wywoła lawinę podażową krajowych owoców – powiedział Kmera. Zwrócił jednocześnie uwagę, że obecnie coraz trudniej odróżnić owoce importowane od krajowych. Jak dodał, import zacznie wygasać w momencie, gdy ceny polskich truskawek spadną do około 15 zł za kilogram.

Redakcja poleca

Maliny niszowe, jabłka stabilne

Na rynku malin kilogram kosztuje obecnie 75–80 zł, przy czym – jak podkreślono – jest to produkt niszowy, pochodzący głównie z upraw tunelowych. Maliny gruntowe, według danych Związku Sadowników RP, zostały w dużej mierze uszkodzone przez wiosenne przymrozki, co może ograniczyć ich dostępność w sezonie.

Stabilna pozostaje sytuacja cenowa jabłek, które w Broniszach sprzedawane są w przedziale 2–3,5 zł za kilogram. Ekspert wskazał, że w najbliższym czasie nie przewiduje się istotnych wahań ich cen.

Owoce importowane i pierwsze spadki cen

Ocieplenie, które jednocześnie zwiększa popyt na owoce sezonowe, przełożyło się na wzrost cen arbuzów z Maroka – z 3,75 do 4,5 zł za kilogram. Jednocześnie rośnie podaż owoców pestkowych z Turcji i Hiszpanii, co powoduje spadki ich cen. Największy spadek dotyczy moreli, które kosztują obecnie 7–12 zł za kilogram, czyli o 50 proc. mniej niż rok wcześniej. Brzoskwinie są tańsze o około 45 proc., podobnie nektaryny. W najbliższym czasie na rynku ma pojawić się również większa ilość czereśni z importu.

Warzywa pod presją pogody

Jak zauważył Kmera, chłodniejsze dni spowolniły także dojrzewanie części warzyw. Dotyczy to między innymi krajowego brokuła, którego podaż jest obecnie symboliczna. Jednocześnie importerzy wskazują, że kończą się już dostawy brokułów z Hiszpanii, co może prowadzić do przejściowych niedoborów tego warzywa na rynku.

Producenci krajowej papryki rozpoczęli pierwsze przerywkowe zbiory papryki zielonej w tunelach dwuwarstwowych, co – jak przekazał Kmera – oznacza, że wkrótce produkt ten trafi szerzej do sprzedaży. Na ten moment w Broniszach dostępna jest wyłącznie papryka zielona z importu w cenie 12,5–15 zł za kilogram. Na krajową paprykę czerwoną trzeba będzie poczekać jeszcze około miesiąca.

Ziemniaki tanie, ale z problemem nadpodaży

Wyraźnie wzrosła podaż krajowej fasolki szparagowej, co przełożyło się na spadki cen – chwilowo nawet z 50 do 32 zł za kilogram. Ekspert ocenia, że w najbliższym czasie może być ona jeszcze tańsza.

Stopniowo obniżają się również ceny krajowych pomidorów malinowych, które zaczynają się obecnie od 5 do 10 zł za kilogram w przypadku odmiany Tomimaru Muchoo. Mimo spadków nadal są one o około 50 proc. droższe niż rok temu. Wyższe niż w ubiegłym sezonie pozostają także ceny ogórków gruntowych, za które trzeba zapłacić 7–10 zł za kilogram, czyli o 22 proc. więcej rok do roku.

Na rynku w Broniszach wciąż dostępne są ubiegłoroczne ziemniaki, których ceny wynoszą 0,5–1,2 zł za kilogram. Mimo że jest to poziom o około połowę niższy niż rok temu, zainteresowanie nimi wyraźnie maleje. Jak wskazują producenci, problemem jest nadpodaż, przez którą część zapasów z poprzednich zbiorów może trafić do utylizacji.

Jednocześnie rośnie udział młodych ziemniaków krajowych, które – jak na początek sezonu – mają relatywnie niskie ceny, około 30 proc. niższe niż rok wcześniej. Za odmiany żółtomiąższowe trzeba zapłacić 3,35 zł za kilogram, natomiast za odmianę Irga około 5 zł. Najtańsze, drobne ziemniaki typu „groszek”, kosztują około 2 zł za kilogram – zaznaczył Kmera.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET