Niższe ceny dla ograniczających zużycie. Rząd chce oszczędzania energii

Michał Tomaszkiewicz
2 min. czytania
13.09.2022 08:11
Obserwuj nas na Google

- Jeśli nie przekroczy się pewnego poziomu zużycia energii to będzie się płaciło mniejsze ceny za energię elektryczną – zapowiedział rzecznik rządu Piotr Müller, przedstawiając pomysły na zmniejszenie zapotrzebowania na energię.

pieniądze i licznik energii
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Gazu może w Polsce  zabraknąć już w styczniu 2023 roku, podobne problemy mogą być z prądem. Z tego powodu rząd zamierza wdrożyć rozwiązania zachęcające odbiorców indywidualnych do oszczędzania. Jeśli ktoś zużyje więcej energii elektrycznej, niż wyniesie określony przez rządzących limit, to  zapłaci więcej za kWh.

Szczegóły dotyczące planów różnicowania cen w zależności od wielkości zużycia mają być podane w ciągu kilku dni. Z informacji zdobytych przez media wynika, że limit będzie wynosił najprawdopodobniej 2 MWh rocznie.

Większe zużycie, wyższe ceny. Rząd chce zachęcać do oszczędzania prądu

Müller pytany był w TVP Info o oświadczenie przewodniczącej KE Ursuli Von der Leyen, w którym przedstawiła pomysły Komisji na walkę z kryzysem energetycznym m.in. wprowadzenie w UE obowiązkowego ograniczenia zużycia energii elektrycznej w godzinach szczytu.

Na pytanie, dlaczego polski rząd nie chce zgodzić się na to rozwiązanie, rzecznik rządu odparł: „bo uważamy, że każdy kraj powinien o swoich kwestiach energetycznych - jeśli chodzi o czas realizacji - decydować samodzielnie”.

Rozwiązanie przygotowywane przez rząd dla odbiorców indywidualnych ma sprawić, że „że będzie się opłacało nie zużywać więcej energii elektrycznej niż w poprzednich latach”.

Redakcja poleca

- Przede wszystkim chcemy zbudować taki system, o czym też mówił prezes Kaczyński, że - jeśli nie przekroczy się pewnego poziomu zużycia energii - to będzie się płaciło mniejsze ceny za energię elektryczną, niż gdyby ten próg przekroczyć. I to ma zachęcać do tego, by faktycznie nie zwiększać tego wykorzystania energii – wyjaśnił Müller.

Jak jednocześnie zauważył, „już teraz zużycie gazu globalnie w Polsce jest niższe niż w zeszłym roku, bo same firmy, obywatele podejmują działania oszczędnościowe, bo widzą po prostu, że te ceny są większe, bo Rosja szantażuje całą Europę swoimi cenami”.

Kilka dni temu premier Mateusz Morawiecki podczas wizyty w Kijowie przekazał, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski „zadeklarował, że Ukraina – na ile wystarczy jej sił i mocy – będzie wspierać Polskę w walce z kryzysem energetycznym i dostarczać prąd z elektrowni Chmielnicki”.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET