Będzie nowa rządowa aplikacja. Trafi na telefony Polaków
Polacy mają dostać nowe narzędzie do ostrzegania przed zagrożeniami. Nad aplikacją pracuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wraz z Państwową Strażą Pożarną. Ma być gotowa jeszcze w tym roku.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy ma być gotowa nowa aplikacja do ostrzegania przed zagrożeniami.
- Jak aplikacja SOiA ma informować mieszkańców o niebezpieczeństwie.
- Czym Cell Broadcast różni się od obecnych Alertów RCB.
- Jak działają już istniejące systemy ostrzegania.
Nowa aplikacja ostrzeże Polaków przed zagrożeniem
Rząd pracuje nad aplikacją dla Polek i Polaków, której zadaniem będzie ostrzeganie przed zagrożeniami. – Wprowadzamy usługę, która za chwilę będzie dostępna dla wszystkich obywateli, czyli specjalną aplikację, nad którą pracuje Resort Spraw Wewnętrznych i Administracji, która będzie takim rozwiązaniem pośrednim pomiędzy tym, co mamy teraz, czyli bramkami SMS, alertami RCB, a docelowym systemem, który będzie na telefonach komórkowych niezależnie od woli odbiorcy uruchamiał alarm – powiedział Radiu ZET sekretarz stanu w MON Cezary Tomczyk. Jak przekazał, pracuje na nią Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, a rozwiązanie będzie gotowe za kilka tygodni.
Szczegóły nt. nowych rozwiązań przekazał też minister cyfryzacji, Krzysztof Gawkowski. – Powstaje aplikacja na telefon, która będzie dawała wiedzę konkretnie, co się dzieje, w jakim miejscu. Nie tylko informacja, ale opis sytuacji. To jest dobry kierunek. Budowanie systemu zarządzania sygnałami alarmowymi – włączanie, wyłączanie syren z jednego miejsca, jednym przyciskiem, który będzie odpowiadał za województwa i za cały kraj – przekazał Gawkowski w programie TVN24.
O pracach nad nowym rozwiązaniem informował także wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz. Jak przekazał 16 września Podczas 6. Forum Miasteczek Polskich, Państwowa Straż Pożarna kończy przygotowywanie aplikacji, która ma być elementem systemu ostrzegania i alarmowania ludności. – Pracujemy nad aplikacją, która będzie powszechnie dostępna i skróci ten czas. To będzie aplikacja SOiA. To będzie w ramach systemu SOiA, który buduje Państwowa Straż Pożarna – powiedział wiceminister cytowany przez PAP.
Aplikacja ma skrócić czas potrzebny na przekazanie mieszkańcom informacji o zagrożeniu. Ma być powszechnie dostępna i informować osoby znajdujące się na danym terenie o niebezpieczeństwie. Wiceminister podkreślił, że będzie to jeden z elementów całego systemu, a nie rozwiązanie zastępujące wszystkie pozostałe sposoby alarmowania. Jak podkreśla, alerty są wysyłane przez operatorów partiami, dlatego między ich nadaniem a pojawieniem się na telefonie może wystąpić opóźnienie. Jednak „nie ma możliwości”, by alert nie dotarł do osoby przebywającej na obszarze objętym ostrzeżeniem.
Telefon ma dostać alert nawet bez SMS-a
To nie pierwsza zapowiedź dotycząca takiego rozwiązania, bo ze strony resortu cyfryzacji informacje pojawiały się jeszcze w sierpniu. Minister Gawkowski wskazywał, że rząd chce rozwijać sposób przekazywania informacji o zagrożeniach na telefony, a jednym z rozważanych rozwiązań jest technologia Cell Broadcast. To rozwiązanie różni się od obecnego systemu Alert RCB opartego na wiadomościach SMS. Komunikat jest wysyłany jednocześnie do kompatybilnych telefonów znajdujących się w określonym obszarze, bez konieczności kierowania osobnej wiadomości do każdego numeru. Technologia może działać także bez instalowania dodatkowej aplikacji i bez dostępu do internetu.
Wiceszef MSWiA zapowiedział, że Cell Broadcast ma być wykorzystywany przede wszystkim w sytuacjach poważnego zagrożenia. Telefon może wtedy zostać uruchomiony w sposób przypominający syrenę alarmową. – Cell broadcast to jest sposób komunikowania się przez telefon. Wszystkie telefony będą wzbudzane, niezależnie czy są wyciszone, czy nie, w ramach takiego alertu prezydenckiego, ale on będzie sporadycznie używany. Jak naprawdę będzie zagrożenie realistyczne, to będziemy go używać – powiedział wiceminister Leśniakiewicz. Nowa aplikacja i Cell Broadcast mają więc pełnić nieco inne funkcje. Aplikacja SOiA ma być jednym z kanałów przekazywania informacji mieszkańcom, natomiast Cell Broadcast ma umożliwić szybkie dotarcie z pilnym ostrzeżeniem do telefonów znajdujących się na zagrożonym obszarze.
Polska ma już Regionalny System Ostrzegania. Według danych MSWiA aplikacja RSO wysłała od początku 2026 roku blisko 7 tys. powiadomień i ostrzeżeń, a korzysta z niej około 400 tys. osób. Resort podkreśla, że system jest nadal rozwijany. Nowe rozwiązania mają więc rozbudować istniejący system ostrzegania. Rząd zakłada, że aplikacja SOiA będzie gotowa do końca 2026 roku, natomiast nad wdrożeniem Cell Broadcast nadal trwają prace, w tym rozmowy z operatorami sieci komórkowych.
Źródło: Radio ZET/PAP/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET