Ceny słodkich napojów pójdą w górę. Za colę zapłacimy ponad 10 zł?
Coca-Cola, Pepsi, energetyki, oranżady i część napojów owocowych mogą w przyszłym roku kosztować więcej. Rząd przyjął projekt zmian dotyczących tzw. opłaty cukrowej. Nowe stawki mają obowiązywać od 2027 r., jeśli ustawa przejdzie cały proces legislacyjny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co zmieni się w opłacie cukrowej.
- Które napoje mogą podrożeć najbardziej.
- Od kiedy nowe zasady mogą obowiązywać.
Wyższa opłata cukrowa od 2027 roku
Projekt przygotowany przez Ministerstwo Finansów zakłada podniesienie stawek opłaty cukrowej. Obecnie podstawowa stawka wynosi 50 gr za litr napoju. Po zmianach miałaby wzrosnąć do 70 gr. Wyraźnie zmieni się także część zmienna opłaty. Za każdy gram cukru powyżej 5 g na 100 ml napoju stawka ma wzrosnąć z 5 do 10 gr. Jednocześnie maksymalna opłata za litr zostanie podniesiona z 1,20 do 1,80 zł.
W praktyce oznacza to, że producenci napojów zawierających dużo cukru będą musieli odprowadzać wyższe kwoty. Koszt ten może następnie zostać uwzględniony w cenach detalicznych.
Coca-Cola może przekroczyć 10 zł
Na podstawie wyliczeń przedstawionych przez „Fakt” można oszacować, jak zmiana stawek przełożyłaby się na ceny popularnych produktów.
W przypadku 1,5-litrowej butelki Coca-Coli lub Pepsi wzrost ceny może wynieść około 1,35 zł. Przy obecnych cenach regularnych na poziomie około 7–9,50 zł oznaczałoby to około 8,35–10,85 zł za butelkę. To oznacza, że cena 1,5-litrowej coli może przekroczyć psychologiczną granicę 10 zł.
Zmiany obejmą także napoje zawierające kofeinę lub taurynę. W tym przypadku dodatkowym obciążeniem będzie wyższa opłata za te składniki. Dla puszki o pojemności 500 ml wzrost samej opłaty może wynieść około 45 gr netto. Jeśli energetyk kosztuje obecnie 5,50–7 zł, cena po zmianach mogłaby sięgnąć około 5,95–7,45 zł.
Więcej zapłacimy także za napoje owocowe
Zmiany mogą szczególnie mocno wpłynąć na część napojów owocowych. Projekt przewiduje bowiem zmianę zasad dotyczących produktów zawierających sok, cukier lub substancje słodzące. Według wyliczeń „Faktu” w przypadku butelki o pojemności 1,75 l podatek może wzrosnąć z około 35 gr do 1,93 zł. Przy cenie wynoszącej obecnie około 4–5,50 zł oznaczałoby to potencjalny wzrost do około 5,53–7,08 zł.
Zmiana może dotknąć również popularne oranżady. Dla butelki o pojemności 1,25 l wzrost ceny wynikający z wyższej opłaty i VAT został oszacowany na około 45 gr.
Rząd chce uszczelnić przepisy
Podwyższenie stawek to niejedyna zmiana przewidziana w projekcie. Rząd chce również uporządkować zasady pobierania opłaty. Po zmianach obowiązek jej zapłaty ma zostać przeniesiony przede wszystkim na producentów, importerów oraz podmioty sprowadzające napoje z innych państw Unii Europejskiej.
Przy obliczaniu opłaty uwzględniana ma być łączna ilość cukrów wskazana na etykiecie, zarówno cukrów dodanych, jak i naturalnie występujących w napoju.
Projekt przewiduje też określone wyłączenia. Niektóre mieszanki wody z sokiem, jeśli nie zawierają dodanego cukru, substancji słodzących, kofeiny ani tauryny, nie będą objęte opłatą. Możliwy ma być również zwrot opłaty w przypadku napojów wywożonych z Polski.
To jeszcze nie jest ostateczna podwyżka
Planowane przepisy mają wejść w życie od 2027 r., ale dokładny termin będzie zależał od przebiegu prac nad ustawą i jej publikacji. Również ostateczna cena na półce nie musi odpowiadać prostemu przeliczeniu wysokości opłaty. Wpływ będą miały także decyzje producentów, dystrybutorów i sklepów.
Dla klientów oznacza to jedno: jeśli projekt zostanie uchwalony w proponowanym kształcie, od 2027 r. zakup wielu popularnych słodkich napojów może stać się wyraźnie droższy.
Źródło: Radio ZET/Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET